Trener PGE Marmy: Zrobiliśmy, co do nas należało

- O wiele łatwiej podsumowuje się spotkanie, kiedy można pochwalić wszystkich swoich zawodników - powiedział po zwycięstwie w Gnieźnie trener PGE Marmy Rzeszów, Dariusz Śledź.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Jego podopieczni wygrali z Lechmą Startem 46:44, a zwycięstwo zapewnił im na ostatnim okrążeniu Rafał Okoniewski, który śmiałym atakiem wyprzedził Sebastiana Ułamka. - Losy spotkania ważyły się nie do ostatniego wyścigu, tylko nawet do ostatniego okrążenia. Cieszę się więc, że to my wygraliśmy - podsumował Śledź i dodał: - Ten mecz pokazał, że sezon będzie bardzo pasjonujący.

W dużo gorszym nastroju był Lech Kędziora, szkoleniowiec gospodarzy. - Trudny przegrywać dwoma punktami na własnym torze - kręcił głową. Wśród miejscowych najbardziej zawiedli Piotr Świderski i Duńczyk Bjarne Pedersen, którzy jechali w pierwszej parze. - Ich postawa była główną przyczyną porażki. Mimo to walczyliśmy do ostatniego wyścigu - dodał.

W rzeszowskiej ekipie egzamin zdały przygotowania przed meczem. Sparing w Ostrowie Wlkp. okazał się strzałem w dziesiątkę. - Trenowaliśmy tam na twardym torze, bo takiego spodziewaliśmy się tutaj - mówił Śledź, który dziękował też zawodnikom. - Wykonali kawał dobrej roboty - dodał.