PGE Marma Rzeszów jedzie z beniaminkiem. O zwycięstwo

W niedzielę o godz. 18.30 żużlowcy PGE Marmy Rzeszów pojadą trzeci w tym sezonie mecz. W Gnieźnie zmierzą się z beniaminkiem rozgrywek, Lechmą Startem.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Choć to spotkanie 5. kolejki Enea Ekstraligi, to jednak dla rzeszowskiej ekipy będzie to dopiero trzeci pojedynek. Gospodarze mają za sobą jedno spotkanie więcej, bowiem zdążyli już odrobić nieco zaległości. Na własnym torze pokonali ostatnio Betard Spartę Wrocław 49:41, zdobywając tym samym pierwsze punkty w tym sezonie. - Choć to beniaminek, to wcale nie jest to słaby zespół, szczególnie na własnym torze - zauważa Dariusz Śledź, trener PGE Marmy.

Czterech liderów

W spotkaniu z wrocławianami z dobrej, równej strony zaprezentowało się aż czterech zawodników Startu, Szwed Antonio Lindbaeck, Słoweniec Matej Zagar, Sebastian Ułamek i Duńczyk Nicki Pedersen. Wszyscy zdobyli po dziesięć punktów. Wcześniej jednak gnieźnianie nie mieli tylu liderów. Na inaugurację sezonu przegrali u siebie gładko ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra 30:60, a ostatnio ulegli na wyjeździe Fogo Unii Leszno 41:49.

PGE Marma też ma na koncie dwa punkty, ale zdobyte w dwóch meczach. Po wyjazdowym zwycięstwie nad Stalą w Gorzowie Wlkp. przyszło otrzeźwienie i porażka na własnym torze z Dospelem Włókniarzem Częstochowa. Startowi jednak bliżej do ekipy Stali niż Włókniarza, który zaliczany jest do faworytów rozgrywek. Rzeszowianie, tak czy inaczej, jadą wygrać. - Nie może być inaczej - zapowiada Śledź.

Sparing w Ostrowie

Ostatnio sporo emocji wzbudzało przygotowanie toru w Rzeszowie i jego ubijanie przed meczem. W Gnieźnie tor zapewne będzie bardzo twardy. - Mam nadzieję, że to zamieszanie z torami jakoś się unormuje. Że będzie jakaś walka - mówi trener Śledź, który w piątek w treningu punktowanym w Ostrowie Wlkp. mógł sprawdzić formę swoich podopiecznych.

W meczu w Gnieźnie zabraknie z pewnością juniora Marco Gaschki, który leczy uraz. - Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to czeka go jeszcze dwa tygodnie przerwy - informuje szkoleniowiec PGE Marmy.

" Mają rezerwy"

Okazję do poprawienia swojej średniej biegowej dostaną natomiast Chorwat Jurica Pavlic i Dawid Lampart. Ten pierwszy nieźle spisał się w Gorzowie Wlkp., ale na rzeszowskim torze zawiódł. Drugi od początku sezonu nie może się odnaleźć. - Obaj mają rezerwy i my to wiemy, oni zresztą też. Jura wiem, że przygotowuje silniki na twardsze tory. Dawid musi wyluzować trochę, my też w stosunku do niego. Wszyscy bardzo liczą na jego punkty, ale to niekoniecznie musi mu pomóc - analizuje Dariusz Śledź.

Awizowane składy:

Lechma Start Gniezno: 9. Piotr Świderski, 10. Bjarne Pedersen, 11. Matej Zagar, 12. Sebastian Ułamek, 13. Antonio Lindbaeck, 14. Wojciech Lisiecki.

PGE Marma Rzeszów: 1. Nicki Pedersen, 2. Dawid Lampart, 3. Rafał Okoniewski, 4. Jurica Pavlic, 5. Grzegorz Walasek, 6. Łukasz Sówka.