Nicki Pedersen trzeci w Grand Prix w Nowej Zelandii. A zaczął fatalnie

Nicki Pedersen

Nicki Pedersen (Fot. Mieczysław Michalak)

Obcokrajowiec PGE Marmy Rzeszów, Duńczyk Nicki Pedersen zajął trzecie miejsce w pierwszej tegorocznej eliminacji indywidualnych mistrzostw świata na żużlu, Grand Prix Nowej Zelandii w Auckland. Lider rzeszowskiej ekipy przegrał tylko z dwójką Polaków, Jarosławem Hampelem i Tomaszem Gollobem.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



- Jestem szczęśliwy. Rok temu też byłem tu drugi i sezon zakończył się dla mnie bardzo dobrze - powiedział po zawodach Pedersen, który jednak zaczął zawody fatalnie. W dwóch pierwszych wyścigach przyjeżdżał ostatni i po dwóch seriach nie miał na koncie żadnego punktu. - Nie miałem prędkości. To nie jest fajne przyjeżdżać z dwoma zera. Wiedziałem, że jeśli nie chcę skończyć jako ostatni, muszę coś zrobić. Trzeba było zmienić kilka rzeczy - dodawał Duńczyk.

Zmiany okazały się strzałem w dziesiątkę, bowiem Pedersen w trzech kolejnych startach wygrywał i rzutem na taśmę, z dziewięcioma punktami, dostał się do półfinałów. W swoim biegu przyjechał drugi i awansował do finału. W tym dobrze wyszedł ze startu i na pierwszym łuku walczył z Tomaszem Gollobem. Przegrał, a dodatkowo ich rywalizację wykorzystał Jarosław Hampel i wyprzedził obu. Hampel dowiózł też zwycięstwo do mety. Gollob był drugi, a Pedersen trzeci. Na czwartym miejscu zawody ukończył Amerykanin Greg Hancock.

Zobacz także
  • Wybiorą nowe podprowadzające dla PGE Marmy. Casting w czwartek
  • Pogoda wygrała z żużlowcami. Pierwsza kolejka przełożona
  • Nicki Pedersen Nicki Pedersen rozpoczyna walkę o czwarty tytuł mistrza świata