Sport.pl

N. Pedersen: Nie wszystko przelicza się na pieniądze

- To nie jest tak, że miałem tylko ofertę z Rzeszowa. Ale nie wszystko przelicza się na pieniądze i brzęczącą monetę - mówi Duńczyk Nicki Pedersen, nowy zawodnik PGE Marmy Rzeszów.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Pedersen to jeden z najlepszych żużlowców na świecie. Do Rzeszowa wraca po kilku latach przerwy i ma być liderem ekipy, która chce powalczyć o medale w Enea Ekstralidze. - Sam niczego nie zwojuję. Kluczem do sukcesu będzie świetna atmosfera w zespole. Jestem tutaj po to, by ją rozsiewać - śmiał się Pedersen podczas prezentacji PGE Marmy.

Duńczyk wraca do Rzeszowa po kilku latach, ze znakomitymi wspomnieniami. - Nawet gdy nie jeździłem w barwach rzeszowskiej drużyny, byłem tu zawsze ciepło witany - wspomina i zdradza kulisy kontraktu z PGE Marmą. - To nie tak, że miałem tylko ofertę z Rzeszowa. Nie wszystko jednak przelicza się na pieniądze. Zapewniałem panią Martę Półtorak [prezes Speedway Stal SA - red.], że oczywiście wszystko musi wyjść w negocjacjach, ale żadna ze stron nie może przesadzić. Finanse jednak nie są nadrzędną sprawą - dodał.

Duńczyk miniony sezon miał znakomity, wcześniejsze dwa jednak średnie. - To była odskocznia po katastrofalnych sezonach. Odbiłem się wreszcie od poziomu, do którego nie przywykłem. Udało mi się wreszcie stworzyć w teamie kapitalną atmosferę i to miało przełożenie na wyniki - mówił Pedersen, który oprócz startów w PGE Marmie będzie się ścigał także w lidze duńskiej, szwedzkiej i czeskiej, gdzie w Olimpie Praga jeździł będzie razem z Rafałem Okoniewskim.

Więcej o: