Ostatni wyjazd żużlowców PGE Marmy. Do Leszna

Żużlowców PGE Marmy Rzeszów czeka w niedzielę ostatni w tym sezonie mecz wyjazdowy. W Lesznie zmierzą się z Unią. Szans na play-off jednak już dawno nie mają

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Gospodarze wręcz przeciwnie. Wciąż walczą o miejsce w pierwszej czwórce Enea Ekstraligi i jeśli pokonają rzeszowian, zgarną trzy punkty, które praktycznie mogą im zagwarantować play-off. - Na pewno są faworytem, jadą przecież u siebie - mówi Tomasz Welc, kierownik PGE Marmy. - My jednak przed meczem nie zamierzamy się poddać, chcemy się zrehabilitować za występ ze Stalą Gorzów - dodaje.

O dobry wynik będzie jednak niezmiernie trudno. Lesznianie to zdecydowanie mocniejszy i bardziej wyrównany zespół, a na domiar złego trener Dariusz Śledź nie będzie mógł w tym meczu skorzystać z usług kontuzjowanego Fina Joonasa Kylmakorpiego, który w niedzielę upadł na tor w meczu z gorzowianami i jest mocno poobijany. Zamiast niego w składzie jest Kamil Prokop, ale on z pewnością nie zastąpi Fina. Najprawdopodobniej pod nr. 4 pojedzie inny z rzeszowskich juniorów.

W Lesznie jednak rzeszowianie pojadą w dobrych humorach. Po 23 latach bowiem mają w swoich szeregach indywidualnego wicemistrza Polski. W środę po srebrny medal sięgnął Rafał Okoniewski. Ostatnim żużlowcem z Rzeszowa, który tego dokonał, był w 1989 roku Jan Krzystyniak. - Bardzo się cieszymy z sukcesu Rafała - mówi Welc.

- Rzadko startowałem w takich turniejach, a jak już, to nie było mi nigdy dane stać na podium. Fajnie, że teraz się udało - cieszył się Okoniewski.

Początek spotkania w Lesznie o godz. 19.

Awizowane składy:

Unia Leszno: 9. Przemysław Pawlicki, 10. Tobiasz Musielak, 11. Troy Batchelor, 12. Damian Baliński, 13. Jurica Pavlic, 14. Kamil Adamczewski

PGE Marma Rzeszów: 1. Rafał Okoniewski, 2. Maciej Kuciapa, 3. Jason Crump, 4. Kamil Prokop, 5. Grzegorz Walasek, 6. Łukasz Sówka.