D. Śledź po porażce z Unibaxem: Raz się udaje, raz nie

W meczu 15. kolejki Enea Ekstraligi żużlowcy PGE Marmy Rzeszów słabo zaprezentowali się w Toruniu i przegrali wysoko z tamtejszym Unibaxem 32:58. - Do lepszego wyniku zabrakło po prostu punktów - stwierdził po niedzielnym pojedynku trener gości Dariusz Śledź.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Porażka z Unibaxem była drugą przegraną w ciągu zaledwie trzech dni. Strata punktów w Toruniu i wcześniej w Bydgoszczy sprawiłą, że szanse na udział rzeszowskiego zespołu w fazie play-off spadły do zera. - Do lepszego wyniku zabrakło po prostu punktów. To spotkanie nie układało się dla nas od początku. Gospodarze natomiast byli świetnie przygotowani i trzeba im pogratulować. Nie udało się wygrać ani w Bydgoszczy ani w Toruniu, ale jakimi bylibyśmy sportowcami, gdybyśmy nie jechali wygrać tych pojedynków?. Raz się udaje, raz nie. Teraz musimy przygotować się do meczu na naszym torze, w którym chcemy odnieść zwycięstwo - podsumował przegraną z Unibaxem trener PGE Marmy Dariusz Śledź.

Z wygranej zadowolony był natomiast opiekun miejscowych, który przyznał, że w zwycięstwie Unibaxu pomogli rywale z Rzeszowa. - Nasi zawodnicy stanęli na wysokości zadania. W meczu było dużo walki od startu do mety. Moim chłopakom świetnie udawało się mijać przeciwników, nawet po przegranych startach. Dużo biegów remisowych pokazuje, że rzeszowianie przyjechali się pościgać, dzięki czemu kibice mogli oglądać fajne widowisko - stwierdził Jan Ząbik.