Kompromitacja PGE Marmy w Toruniu. Nie będzie play-offów [FOTO]

Bardzo słabo zaprezentowali się w Toruniu żużlowcy PGE Marmy Rzeszów. W meczu 15. kolejki Enea Ekstraligi przegrali z Unibaxem aż 32:58 i stracili szanse na awans do fazy play-off.
Przed tym meczem rzeszowianie jeszcze teoretycznie mieli szanse na walkę o medale. Musieli jednak pokonać Unibax. Zadanie niezwykle trudne, ale nie niemożliwe do wykonania. Pod warunkiem jednak, że cała drużyna PGE Marmy stanie na wysokości zadania.

Nie stanął jednak praktycznie nikt. Zawodzili liderzy, młodzieżowcy, druga linia. Walczyć na początku próbował jedynie Maciej Kuciapa, ale później dostosował się poziomem do kolegów. Zrywami o punkty bił się Australijczyk Jason Crump, ale najwięcej punktów i tak uzbierał Rafał Okoniewski, który przebudził się pod koniec zawodów. To wszystko było za mało, żeby toczyć choćby wyrównaną walkę z gospodarzami. Unibax zdeklasował PGE Marmę. Tak w skrócie można opisać niedzielne spotkanie.

Na pochwały w ekipie rzeszowskiej zasłużył może jeszcze Damian Adamczak, który po raz kolejny wystąpił w rzeszowskiej ekipie jako "gość". Zawodnik Orła Łódź zdobył cztery punkty i dwa bonusy, ale do końca walczył o każde z "oczek". Pod tym względem przewyższał starszych kolegów.

Goście bowiem choć na początku trzymali wynik, to później byli tylko tłem dla rywali. Jedyne, co udało im się osiągnąć, to remisy w trzech pierwszych biegach. Zwycięstwa biegowego natomiast PGE Marma nie odniosła żadnego. Indywidualnie jako pierwszy raz tylko przyjechał Crump. To pokazuje przepaść, jaka dzieliła obie ekipy.

Po raz kolejny liderzy rzeszowskiej ekipy przegrywali z juniorami przeciwników, tym razem z braćmi Pulczyńskimi. Jeden z nich, Emil, uzyskał więcej punktów niż najskuteczniejszy dotąd żużlowiec ekipy Dariusza Śledzia Grzegorz Walasek. Temu drugi już mecz z rzędu zupełnie nie wyszedł. Wcześniej pojechał słabo w piątkowym, zaległym meczu w Bydgoszczy.

Emocje w pojedynku z Unibaxem były więc tylko przez chwilę, na początku. Za sprawą Macieja Kuciapy. Dwukrotnie bowiem kapitan PGE Marmy do końca walczył o punkty i twardo atakował rywali. Ci dwukrotnie upadali. W trzecim biegu z własnej winy, w piątym już z winy Kuciapy, który został wykluczony. A że była to końcówka biegu, wyniki i tak zostały zaliczone. 5:1 dla Unibaxu. Takim wynikiem zresztą kończyło się aż pięć biegów.

Porażka w Toruniu ostatecznie przekreśliła szanse PGE Marmy Rzeszów na walkę w play-off. Cel, jaki założyli sobie rzeszowianie, nie zostanie więc osiągnięty. Do końca sezonu zostały bowiem już tylko trzy kolejki, a po nich... koniec sezonu. Dla rzeszowskich żużlowców.



UNIBAX TORUŃ58
PGE MARMA RZESZÓW32
Unibax: 9. Adrian Miedziński 9+2 (w, 2*, 2, 3, 2*), 10. Darcy Ward 12+2 (3, 3, 1*, 2*, 3), 11. Ryan Sullivan 15 (3, 3, 3, 3, 3), 12. Karol Ząbik 2+1 (0, 2*, -, -), 13. Chris Holder 11 (3, 1, 3, 3, 1), 14. Kamil Pulczyński 3 (0, 3, 0, 0), 15. Emil Pulczyński 6+1 (3, 2*, 0, 1)

PGE Marma: 1. Rafał Okoniewski 9+2 (1, 1, 1*, 2, 2, 2), 2. Maciej Kuciapa 4 (2, w, 2, 0, 0, 0), 3. Jason Crump 8 (2, 2, 3, 1, 0), 4. Joonas Kylmaekorpi 1+1 (1*, 0, -, -), 5. Grzegorz Walasek 5 (1, 1, 2, 0, 1), 6. Łukasz Sówka 1 (1*, 0, -), 7. Damian Adamczak 4+2 (2, 0, 1*, 1*).

Bieg po biegu

I - E. Pulczyński, Adamczak, Sówka, K. Pulczyński 3:3 (3:3); II - Ward, Kuciapa, Okoniewski, Miedziński u/w 3:3 (6:6); III - Sullivan, Crump, Kylmakorpi, Ząbik 3:3 (9:9); IV - Holder, E. Pulczyński, Walasek, Adamczak 5:1 (14:10); V - Sullivan, Ząbik, Okoniewski, Kuciapa w 5:1 (19:11); VI - K. Pulczynski, Crump, Holder, Kylmakorpi 4:2 (23:13); VII - Ward, Miedziński, Walasek, Sówka 5:1 (28:14); VIII - Holder, Kuciapa, Okoniewski, E. Pulczyński 3:3 (31:17); IX - Crump, Miedziński, Ward, Kuciapa 3:3 (34:20); X - Sullivan, Walasek, Adamczak, K. Pulczyński 3:3 (37:23); XI - Holder, Ward, Crump, Kuciapa 5:1 (42:24); XII - Sullivan, Okoniewski, Adamczak, K. Pulczyński 3:3 (45:27); XIII - Miedziński, Okoniewski, E. Pulczyński, Walasek 4:2 (49:29); XIV - Ward, Miedziński, Walasek, Kuciapa 5:1 (54:30); XV - Sullivan, Okoniewski, Holder, Crump 4:2 (58:32).