PGE Marma rozjechana w Bydgoszczy. Żegnajcie play-offy?

Żużlowcy PGE Marmy Rzeszów przegrali wysoko w Bydgoszczy z Polonią w zaległym spotkaniu 12. kolejki Enea Ekstraligi 37:53 i praktycznie stracili szanse na awans do play-offów.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie do Bydgoszczy pojechali po zwycięstwo, a wracają z tylko jednym punktem, bonusowym za lepszy bilans w dwumeczu. Na swoim torze wygrali 55:35. Ale niewiele brakowało, a roztrwoniliby nawet tak wysoką przewagę. Ale na co tutaj liczyć, gdy od rzeszowskich liderów raz za razem lepsi okazują się młodzieżowcy Polonii?

Bydgoszczanie nie mieli w piątek słabego ogniwa. Tzn. mieli, jeden. Rosjanina Wiktora Kułakowa. Ale tego po pierwszym biegu zastępowali juniorzy Polonii, ze znakomitym skutkiem. W PGE Marmie z kolei nie było lidera, na którego można było liczyć w każdym biegu. Wpadki zaliczył każdy, a dodatkowo w pewnym momencie przysnęło chyba kierownictwo rzeszowskiej ekipy. Pierwsza zmiana taktyczna pojawiła się dopiero w czternastym biegu! Przed nim żużlowcy z Rzeszowa przegrywali już 18 punktami (30:48). Wyglądało to więc tak, jakby trener Dariusz Śledź chciał ratować tylko bonus.

Początek jednak nie był aż taki zły. Prowadzili co prawda gospodarze, ale rzeszowianie trzymali dystans. Kluczowy okazał się chyba dziewiąty bieg. Przed nim rzeszowianie przegrywali sześcioma punktami i mogli skorzystać z rezerwy taktycznej. Tym bardziej, że słabo spisywał się Fin Joonas Kylmakorpi. O dziwo jednak w parze z Australijczykiem Jasonem Crumpem pojechał właśnie Fin, a niw Grzegorz Walasek, czy Rafał Okoniewski. Efekt? Kolejna porażka rzeszowskiej pary 1:5. Po raz kolejny z młodym Mikołajem Curyło. I zamiast odrabiać straty, zrobiło się dziesięć punktów przewagi miejscowych (32:22). Za chwilę kolejny dublet Polonii i zrobiło się nieciekawie. Wtedy właśnie zero zaliczył Walasek, który do tej pory jechał bardzo skutecznie. Później ten "wyczyn" powtórzył jeszcze raz. Na szczęście bonus w biegach nominowanych udało się obronić.

Ale jeden punkt zdobyty w Bydgoszczy niewiele daje PGE Marmie. O awansie do play-off rzeszowianie mogą praktycznie zapomnieć. Chyba, żeby wygrali w niedzielę w Toruniu z miejscowym Unibaxem, ale w obecnej formie będzie dobrze, jeśli podopieczni Dariusza Śledzia unikną pogromu. Unibax wydaje się bowiem zdecydowanie mocniejszym rywalem od Polonii.

POLONIA BYDGOSZCZ 53

PGE MARMA RZESZÓW 37

Polonia Bydgoszcz: 9. Emil Sajfutdinow 13+1 (3, 2, 3, 2*, 3), 10. Wiktor Kułakow 0 (0, -, -, -, -), 11. Krzysztof Buczkowski 11 (2, 3, 3, 3, 0), 12. Tomasz Gapiński 8+1 (0, 1, 2*, 3, 2), 13. Robert Kościecha 6+1 (1*, 3, 2, 0), 14. Mikołaj Curyło 8+3 (3, 2*, 1*, 2*), 15. Szymon Woźniak 6+1 (2*, 2, 0, 2, 0).

PGE Marma Rzeszów: 1. Rafał Okoniewski 9+1 (1*, 2, 3, 0, 3), 2. Maciej Kuciapa 4 (2, d, 1, 1), 3. Jason Crump 9 (3, 1, 0, 3, 2), 4. Joonas Kylmakorpi 3 (1, 0, 1, 1), 5. Grzegorz Walasek 8 (3, 3, 0, 0, 1, 1*), 6. Łukasz Sówka 4 (1, 0, 1, 2), 7. Łukasz Kret 0 (0, 0, -)

Bieg po biegu:

I - Curyło, Woźniak, Sówka, Kret 5:1 (5:1); II - Sajfutdinow, Kuciapa, Okoniewski, Kułakow 3:3 (8:4); III - Crump, Buczkowski, Kylmakorpi, Gapiński 2:4 (10:8); IV - Walasek, Woźniak, Kościecha, Kret 3:3 (13:11); V - Buczkowski, Okoniewski, Gapiński, Kuciapa d 4:2 (17:13); VI - Kościecha, Curyło, Crump, Kylmakorpi 5:1 (22:14); VII - Walasek, Sajfutdinow, Curyło, Sówka 3:3 (25:17); VIII - Okoniewski, Kościecha, Kuciapa, Woźniak 2:4 (27:21); IX - Sajfutdinow, Curyło, Kylmakorpi, Crump 5:1 (32:22); X - Buczkowski, Gapiński, Sówka, Walasek 5:1 (37:23); XI - Crump, Woźniak, Kuciapa, Kościecha 2:4 (39:27); XII - Buczkowski, Sówka, Curyło, Okoniewski 4:2 (43:29); XIII - Gapiński, Safutdinow, Kylmakorpi, Walasek 5:1 (48:30); XIV - Okoniewski, Gapiński, Walasek, Woźniak 2:4 (50:34); XV - Sajfutdinow, Crump, Walasek, Buczkowski 3:3 (53:37).