Będzie rondo im. tragicznie zmarłego żużlowca Lee Richardsona

Podczas prezentacji przed spotkaniem Enea Ekstraligi pomiędzy PGE Marmą Rzeszów a Unibaxem Toruń prezes rzeszowskiego klubu Marta Półtorak poinformowała, że nowopowstałe rondo w Rzeszowie ma nosić imię tragicznie zmarłego dwa tygodnie temu żużlowca PGE Marmy Anglika Lee Richardsona.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Richardson zginął 13 maja w szpitalu we Wrocławiu, po tym jak uderzył w bandę i upadł na tor podczas jednego z biegów. Anglik został przewieziony do szpitala, gdzie z powodu obrażeń zmarł.

- To będzie szczególny mecz, który w całości chcemy poświęcić pamięci Lee. Trudno wyrazić słowami to co się stało - powiedziała na prezentacji przed spotkaniem PGE Marmy z Unibaxem Marta Półtorak, prezes rzeszowskiej drużyny. Zdradziła też, że oprócz kondolencji, które płynęły z różnych stron padły też pomysły uczczenia pamięci Anglika. Z jednym z nich wyszedł prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc. - Nowopowstałe rondo w Rzeszowie będzie nazwane imieniem Lee Richardsona - zdradziła prezes Półtorak.

Na razie jednak nie wiadomo, które to będzie rondo.