Po śmierci Lee Richardsona odwołują zawody w Polsce i w Anglii

Po tragicznym wypadku żużlowca PGE Marmy Rzeszów Lee Richardsona odwołane zostały zawody na Wyspach Brytyjskich i w Polsce. Anglik zmarł wczoraj w szpitalu po wypadku w 3. biegu spotkania z Betardem Spartą we Wrocławiu.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Richardson oprócz reprezentowania barw PGE Marmy Rzeszów w polskiej lidze występował także w Anglii i Szwecji. Dziś jego brytyjski zespół The Lakeside Hammers miał zmierzyć się w Coventry z miejscowymi Bees, w spotkaniu Elite League. Wobec śmierci "Rico" zawody jednak odwołano.

Właściciel "Młotów" Stuart Douglas cytowany przez oficjalną stronę klubu powiedział: "Śmierć Lee to szokująca nowina. Lee był wspaniałym zawodnikiem, nasz klub, cała rodzina żużlowa na całym świecie została pozbawiona znakomitego człowieka. (..) Wszyscy w klubie i sympatycy Lakeside Hammers łączą się w modlitwie z rodziną Lee tej tragicznej chwili."

Richardson, który był kapitanem "Młotów" w przeszłości jeździł także w barwach "Pszczół".

Również w Polsce odwołano zawody. Nie odbędą się zaplanowane na wtorek i środę Turnieje Zaplecza Kadry Juniorów. W niedzielę natomiast przerwano pojedynek Enea Ekstraligi pomiędzy Stalą Gorzów Wlkp. a Falubazem Zielona Góra, choć nie obyło się tutaj bez przepychanek.

Wiadomo już też, że nie dojdzie do skutku zaplanowany na najbliższą niedzielę pojedynek 6. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Falubazem a PGE Marmą. Oba kluby postanowiły przełożyć spotkanie na inny termin.