Pech w meczu we Wrocławiu. Upadek Richardsona. Operacja?

Bardzo źle zaczął się dzisiejszy mecz 5. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Betardem Spartą Wrocław a PGE Marmą Rzeszów. W 3. biegu upadł żużlowiec rzeszowian Anglik Lee Richardson i w karetce opuścił tor.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Pech dopadł rzeszowian już w biegu juniorów. Na pierwszym łuku upadł Damian Michalski, ale młodzieżowcowi PGE Marmy nic się nie stało. W trzecim biegu nie było już tak dobrze. Richardson przy wyjściu z pierwszego łuku zaczepił o motocykl jednego z rywali i z pełnym impetem uderzył w bandę. Niestety było to już na prostej, gdzie nie ma dmuchanych band.

Richardson długo leżał na torze, uskarżał się na ból nogi i tor opuścił na noszach. Karetka zabrała go do szpitala na badania. Tam okazało się, że Anglik ma problemy z oddychaniem i krwotok wewnętrzny. Lekarze podjęli decyzję o operowaniu zawodnika.