Sport.pl

Przebudzenie kapitana PGE Marmy? Wreszcie jakieś punkty

To nie był wymarzony start sezonu dla kapitana PGE Marmy Rzeszów, Macieja Kuciapy. W dwóch wyjazdowych pojedynkach rzeszowski żużlowiec nie zdobył nawet punktu. Przełamał się w niedzielnym starciu z Unią Leszno w Rzeszowie, choć tylko na chwilę.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Kuciapa zawody zaczął podobnie jak dwa poprzednie spotkania, od zera. W kolejnym swoim starcie mógł być zmieniony, bowiem PGE Marma przegrywała już 14:22 i możliwa była zmiana taktyczna. Kuciapa pojawił się jednak na linii startu, co zdziwiło kibiców. Kapitan PGE Marmy zaskoczył jednak wszystkich. Wyszedł najszybciej ze startu, na metę wpadł jako pierwszy i wraz z Grzegorzem Walaskiem wygrali bieg 5:1.

Później było znów nieco gorzej, choć wyprzedzenie na ostatnim łuku Przemysława Pawlickiego w 9. biegu dało kolejne zwycięstwo gospodarzom, tym razem 4:2. Kuciapa zapunktował jeszcze w 14. nominowanym biegu, gdy znów przyjechał trzeci, a PGE Marmy ponownie wygrała 4:2. - Było widać, że Maciek oddawał serce na torze - chwalił po spotkaniu swojego kapitana trener PGE Marmy Dariusz Śledź i dodał: -Jeszcze do końca nie dogadał się z motocyklami, ale widać, że idzie to do przodu. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie już tylko lepiej.

Więcej o: