Trenerzy o remisowym meczu PGE Marmy z Unią Leszno

- Nie możemy tego wyniku traktować w kategoriach sukcesu - powiedział po remisie z Unią Leszno trener żużlowców PGE Marmy Rzeszów, Dariusz Śledź. Jego podopieczni punkt uratowali dopiero w ostatnim biegu niedzielnych zawodów.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



- Bardzo chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale mieliśmy kilka kłopotów, jak choćby słaba postawa Lee Richardsona, czy defekty Jasona Crumpa i Łukasza Sówki. Kilka punktów nam uciekło - mówił po meczu z Unią Leszno trener PGE Marmy Dariusz Śledź i dodał: - Możemy się jednak cieszyć, że udało nam się odrobić stratę w końcówce, bo mogło być gorzej, ale zadowolenia nie ma.

Szkoleniowiec pochwalił jednak kilku swoich zawodników, w tym znakomitego Rafała Okoniewskiego, który w niedzielę przegrał tylko raz. - Trzeba go wyróżnić, tak samo jak niesamowicie ambitnego Grześka Walaska. Łukasz Sówka z kolei zrobił swoje w biegu juniorów, później niestety stracił swój ulubiony silnik - analizował Śledź.

Nie do końca zadowolony był też trener Unii Leszno, Roman Jankowski, choć nie robił tragedii ze straty punktu w ostatnim biegu. - Zrobiliśmy remis na wyjeździe, więc nie ma co panikować. Gospodarze w końcówce pojechali lepiej od nas. Nam zabrakło szczęścia, no i popełniliśmy kilka błędów - stwierdził.