Mecz PGE Marmy z Unią Leszno w Rzeszowie czy... Lublinie?

Zaległe spotkanie żużlowców PGE Marmy Rzeszów z Unią Leszno w Speedway Ekstralidze było dziś poważnie zagrożone. Choć władze rzeszowskiego klubu poczyniły praktycznie wszystkie przygotowania, by w niedzielę zainaugurować sezon na stadionie miejskim, to... brakowało jeszcze pozwolenia Polskiego Związku Motorowego.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



I nadal brakuje.

Przez modernizację stadionu miejskiego w Rzeszowie żużlowcy PGE Marmy od kilku miesięcy mieli zdecydowanie pod górkę. Nie mieli gdzie trenować ani pojechać sparingów. Nie udało się też oddać obiektu na czas. Opóźniła się bowiem budowa nowej trybuny, przez co później rozpoczęto też modernizację toru. Mecz z Unią został więc przełożony z 15 kwietnia właśnie na najbliższą niedzielę. Ostatecznie tor uzyskał licencję, ale... rozpoczęły się kolejne problemy. Zgody na rozegranie meczu w Rzeszowie nie wyraził Polski Związek Motorowy.

Wszystko przez umowę użytkowania stadionu przez PGE Marmę obowiązującą jedynie do końca lipca. Do zmiany licencji, która pozwalała PGE Marmie jeździć w Lublinie, potrzeba było umowy ważnej do końca listopada. Jeszcze dziś rano wszystko wskazywało na to, że centrala zgodzi się jedynie, aby mecz odbył się w Lublinie. Do akcji musiały wkroczyć władze miasta, które wystosowały pismo z przyrzeczeniem, że stadion zostanie użyczony PGE Marmie we wszystkich terminach, w których zaplanowane są mecze rzeszowskich żużlowców.

Decyzja PZMot-u jednak jeszcze nie zapadła. Centrala ma ją ogłosić do piątku do południa. Nieoficjalnie jednak słychać, że pojedynek odbędzie się w Rzeszowie.