Sport.pl

Świetny występ Bartosza Kurka. Błędy Asseco Resovii w meczu z PGE Skrą Bełchatów [STATYSTYKI]

38 punktów zdobył dla Asseco Resovii Bartosz Kurek w meczu z PGE Skrą Bełchatów. Na nic to się zdało, bo rzeszowianie jako zespół popełnili bardzo dużo prostych błędów i przegrali po tie-breaku 2:3.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Środową porażką siatkarze Asseco Resovii nieco skomplikowali sobie sprawę w PlusLidze. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala, wygrywając za trzy punkty przeskoczyliby PGE Skrę Bełchatów w tabeli. Stało się inaczej. Po dwóch setach było już wiadomo, że bełchatowianie z Rzeszowa wywiozą co najmniej punkt. Ostatecznie zdobyli dwa, a duża w tym zasługa gospodarzy, którzy w hitowym starciu popełnili dużo prostych błędów.

Rzeszowianie mylili się w ataku. Oddali za darmo siedem punktów rywalom (13-6). Ponadto szwankowała zagrywka. Tutaj jednak obie drużyny się nie popisały. Asseco Resovia zepsuła 24 serwisy, PGE Skra 22.

W szeregach mistrzów Polski świetny mecz rozgrywał Bartosz Kurek. Na 38 punktów atakującego złożyły się cztery asy serwisowe, cztery bloki i 30 oczek w ataku. Kurek nie ustrzegł się też błędów. Mylił się siedem razy. Atakował z 56 procentową skutecznością. Reprezentant Polski nie miał wsparcia wśród kolegów. W drugim secie zmieniony został Alek Achrem. Nikołaj Penczew nie stanął jednak na wysokości zadania. Zdobył zaledwie sześć punktów. Ciężar gry próbowali na swoje barki wziąć Amerykanie. Russell Holmes i Thomas Jaeschke, którzy zdobyli odpowiednio 12 i 11 punktów. Ten drugi zanotował siedem bloków punktowych.

Gospodarze pierwszą partię przegrali do 22. W drugiej prowadzili 20:14 i przez wspomniane błędy w ataku i na zagrywce pozwolili rywalom doskoczyć. W grze na przewagi niewykorzystane szanse się zemściły i PGE Skra cieszyła się z punktu.

Podopieczni trenera Kowala zdołali odrobić straty i doprowadzić do tie-breaka. W decydującej partii w pewnym momencie jednak stanęli. Goście odskoczyli na trzy punkty i przewagi już nie oddali.

Graczem meczu wybrany został Mariusz Wlazły. Atakujący bełchatowian zdobył w środowym spotkaniu 21 punktów (49 proc. skuteczności), w tym raz popisał się asem serwisowym i miał blok punktowy. Na zagrywce nieźle spisał się Nicolas Marechal, którego trudny serwis sprawił problemy rzeszowianom. Francuz zaliczył trzy asy, łącznie zdobył 12 punktów.

Asseco Resovia w pojedynku z PGE Skrą lepiej przyjmowała (57 proc. - 50 proc) i skuteczniej blokowała (13-10). Skuteczność w ataku wyniosła odpowiednio 50 i 51 procent. Bełchatowianie zagrywką zdobyli punkt więcej (8-9).



Więcej o: