Sport.pl

Liga Mistrzów. Kto do grupy Asseco Resovii? Losowanie w czwartek

Z kim zmierzą się w fazie grupowej Ligi Mistrzów siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii? Odpowiedź poznamy w czwartek wieczorem. Podczas gali w Wiedniu rzeszowianie mają też zgłosić swoją gotowość do organizacji turnieju finałowego tej imprezy.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W Lidze Mistrzów 28 drużyn podzielonych zostanie na siedem grup, po cztery zespoły, z których do fazy play-off awansują zwycięzcy i sześć najlepszych zespołów z drugich miejsc. Jedna z tych ekip w kwietniu zorganizuje Final Four i tym samym zagwarantuje sobie w nim miejsce, bez konieczności rozgrywania play-offów. Swoją kandydaturę już teraz zgłasza Asseco Resovia, która chciałaby, by turniej ten odbył się w Krakowie, gdzie hala może pomieścić nawet 15 tys. kibiców. Rzeszowianie już rok temu chcieli starać się o Final Four, ale w Rzeszowie. Hala Podpromie jest jednak za mała, a resoviacy wycofali się z pomysłu. Teraz są już po wstępnych rozmowach z władzami Krakowa i Rzeszowa, a wiceprezes klubu Bartosz Górski jedzie do Wiednia na losowanie doskonale przygotowany do rozmów o Final Four. - Jadę do Wiednia, ale nie z ofertą organizacji, ale pokazać naszą gotowość do zorganizowania tej imprezy w Krakowie - tłumaczy wiceprezes Górski. - Władze obu miast są bardzo przychylne temu pomysłowi i mocno pomagają, za co już teraz dziękuję - dodaje.

Żeby jednak zorganizować Final Four, najpierw trzeba awansować do play-off, a to wcale nie musi być łatwe zadanie. Co prawda Asseco Resovia znów będzie miała mocny skład, ale dopiero w czwartek wieczorem zobaczy, z kim przyjdzie jej się mierzyć w fazie grupowej. A od szczęścia może zależeć bardzo wiele.

Mistrzowie Polski są co prawda rozstawieni w najmocniejszym koszyku i na pewno unikną drużyn z Włoch i Rosji, ale i tak może im się przydarzyć bardzo trudna grupa. Nie zagrają na pewno też z Lotosem Treflem Gdańsk, ale mogą np. trafić na PGE Skrę Bełchatów. Przepisy CEV jasno określają, że w jednej grupie nie mogą zagrać dwie drużyny z jednego kraju, ale nie dotyczy to zespołów z tzw. dziką kartą, czyli zaproszonych do rozgrywek. A właśnie tak w Lidze Mistrzów znalazła się Skra.

Trafienie na bełchatowian mogłoby otworzyć Asseco Resovii drogę do znalezienia się w "grupie śmierci", czyli najsilniejszym zestawieniu. Jeśli do tego doszedłby choćby turecki Halkbank Ankara, tworzony w ostatnich sezonach z myślą o wygrywaniu tych rozgrywek, i np. zapowiadający odważne transfery grecki PAOK Saloniki lub jeden z niemieckich zespołów, o awans wcale nie będzie łatwo.

Może być jednak dużo łatwiej, gdy Asseco Resovia trafi na klub belgijski lub francuski, do tego np. czeski lub rumuński i na koniec egzotykę europejskiej siatkówki klubowej czyli Bułgarów lub Szwajcarów. - Nie mam marzeń, życzeń odnośnie losowania. Na kogo nie trafimy, to trzeba będzie grać i wygrywać, żeby awansować do play-off. A co dalej? To wiele zależeć będzie od szczęścia. Najważniejsza jednak i tak będzie dyspozycja na boisku - mówi Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii i dodaje: - Naszym celem i marzeniem jest awans do Final Four i do tego będziemy dążyć. To bardzo trudne zadanie, nie jest łatwo tam się dostać, co było widać w poprzednim sezonie. Ale to jest nasz cel.

Losowanie grup Ligi Mistrzów rozpocznie się po godz. 20. Transmisja na Laola.tv.



Więcej o: