Asseco Resovia w finale PlusLigi! Jastrzębie ograne po raz trzeci

Siatkarze Asseco Resovii po raz czwarty z rzędu zagrają o mistrzostwo Polski. Wicemistrzowie Polski pokonali w piątek po raz trzeci Jastrzębski Węgiel w półfinale PlusLigi i są już w finale. A to oznacza siódmy z rzędu medal rzeszowskich siatkarzy.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Asseco Resovia, by awansować do finału PlusLigi, potrzebowała tylko trzech meczów. Jastrzębski Węgiel, od początku sezonu trapiony kontuzjami przyjmujących, nie był w stanie przeciwstawić się szerokiemu i wyrównanemu składowi wicemistrzów Polski, którzy pewnie wygrywali wszystkie mecze. A kiedy nawet przytrafiał im się gorszy moment albo któryś z siatkarzy miał problemy, wchodził zmiennik i odwracał losy spotkania.

Tak było w pierwszym i drugim pojedynku, które rzeszowianie wygrywali po 3:1. Tak było też i w piątek. Goście znowu wygrali tylko jedną partię, tym razem trzecią. Postawili się też w pierwszej i czwartej odsłonie, w których długo prowadzili. Dopiero w końcówce setów do głosu zaczęli dochodzić rzeszowianie. Znakomicie w sytuacyjnych piłkach spisywał się w pierwszym secie Niemiec Jochen Schops, którego sprytne ataki nie tylko dawały punkt miejscowym, ale wybijały też z rytmu rywali. Ważne akcje kończył też Serb Marko Ivović i po grze na przewagi Asseco Resovia objęła prowadzenie w meczu.

Porażka jastrzębian, mimo dobrej gry, wyraźnie ich podłamała. Dodatkowo Asseco Resovia włączyła jeszcze elementy, które nieco szwankowały wcześniej, czyli zagrywkę i blok. W ataku przebudził się także Bułgar Nikołaj Penczew, który nie mógł się przebić w pierwszym secie, i obraz gry stał się jednostronny. Rzeszowianie szybko odskoczyli jastrzębianom na kilka punktów i, choć przydarzył im się chwilowy przestój, pewnie dowieźli przewagę do końca.

Nie potrafili jednak dobić rywala. Zamiast dokończyć dzieła, oddali pole gry przeciwnikom i musieli gonić wynik. Jastrzębski Węgiel prowadził i w trzeciej, i w czwartej partii. Resoviacy pogubili się całkowicie w przyjęciu, przez co mieli też problemy w ataku. I mimo że odrobili straty w trzecim secie, to za chwilę przy zagrywce Michała Łaski stracili siedem punktów z rzędu i goście przedłużyli spotkanie.

Historia nie powtórzyła się na szczęście w kolejnej partii. Gdy Asseco Resovia odrobiła już straty, nie wypuściła z rąk swojej szansy. Dobre zmiany dali tym razem Amerykanin Paul Lotman i Dawid Konarski, którzy w ataku i w bloku zdobyli kilka ważnych punktów. A te dały wygraną w secie do 23 i w całym meczu 3:1.

Trzecie z rzędu zwycięstwo nad Jastrzębskim Węglem dało Asseco Resovii awans do finału PlusLigi. Dla rzeszowian będzie to czwarty z rzędu finał. Do tej pory resoviacy dwukrotnie zdobywali złoto, raz skończyli ze srebrem. Teraz też mają już na szyjach co najmniej srebrne krążki, a to oznacza siódmy z rzędu medal mistrzostw Polski. O złoto podopieczni trenera Andrzeja Kowala powalczą dopiero w połowie kwietnia. Pierwszy mecz finału (granego do trzech zwycięstw) zaplanowano dopiero na 15 kwietnia. Rywalem Asseco Resovii będzie Lotos Trefl Gdańsk lub PGE Skra Bełchatów. W rywalizacji w tej parze 2:1 wygrywają gdańszczanie, a kolejny mecz odbędzie się dopiero 4 kwietnia.

Ogranie Jastrzębskiego Węgla dało rzeszowianom nie tylko finał PlusLigi, ale zapewniło także miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Pozwoli też w spokoju przygotowywać się do Final Four tych rozgrywek, które już za tydzień odbędą się w Berlinie. W półfinale Asseco Resovia zagra z PGE Skrą Bełchatów, z którą może się także zmierzyć w meczach o mistrzostwo Polski.



ASSECO RESOVIA3
JASTRZĘBSKI WĘGIEL1
Sety: 28:26, 25:18, 20:25, 25:23.

Asseco Resovia: Drzyzga, Penczew, Dryja, Schops, Ivović, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Lotman, Buszek, Holmes, Tichacek.

Jastrzębski Węgiel: Masny, Gierczyński, Kosok, Łasko, Quesque, Pajenk oraz Wojtaszek (libero), Filippov, Malinowski, Czarnowski.

Sędziowali: Piotr Skowroński (Gdańsk) i Jacek Broński (Murowana Goślina)

Widzów: 4,5 tys.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 3:0 dla Asseco Resovii. Awans do finału Asseco Resovia.