Sport.pl

Liga Mistrzów. Trener Asseco Resovii: W Final Four zadecydują niuanse

- Skra w półfinale? Nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia, czy gralibyśmy z nimi czy z Zenitem Kazań. Dla mnie podstawą był awans do Final Four, a tam to wszystko jest już możliwe - mówi Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Wicemistrzowie Polski w środę świętowali awans do Final Four Ligi Mistrzów. Po zwycięstwie na wyjeździe nad rosyjskim Lokomotivem Nowosybirsk, w hali Podpromie rzeszowianie musieli wygrać tylko dwa sety. Dokonali tego dość szybko, objęli prowadzenie w meczu 2:1 i zapewnili sobie wyjazd do Berlina. Później grali już bez presji, drugim składem. Przegrali 2:3, ale nie wynik nie miał już żadnego znaczenia.

Rozmowa z Andrzejem Kowalem

Marcin Lew: Dwa wygrane sety z Lokomotivem Nowosybirsk dały wam upragniony awans do Final Four Ligi Mistrzów.

Andrzej Kowal: Cieszymy się teraz z tego awansu, ale to nie koniec. Każdy ma jakieś swoje cele i ambicje, także jeśli chodzi o te rozgrywki.

Lwią część tego awansu wykonaliście w Rosji, w pierwszym meczu wygrywając 3:1.

- Oczywiście, a dzisiejszy mecz był pokłosiem tamtego spotkania. Szczególnie ta nerwowość, na początku. Zaczęliśmy bardzo nerwowo przez to, że czuliśmy, że jesteśmy tak blisko awansu, ale jednocześnie tak daleko. Nasze zachowania wtedy na pewno pomogło gościom, ale wiedzieliśmy, że wrócimy do swojej gry i tak się stało. Dzięki temu wygraliśmy ten awans.

Gdy wy zaczęliście grać uważniej, spokojniej, to rywale zaczęli popełniać błędy. Po ich stronie zrobiło się nerwowo.

- To jest bardzo dobry zespół. W pierwszym secie pokazali kawał porządnej siatkówki, zarówno w zagrywce, jak i w ataku z pierwszej akcji. A my niestety myliliśmy się bardzo dużo w serwisie. Oddaliśmy 23 punkty w pierwszych trzech setach po zagrywkach i po przyjęciu. To jest bardzo dużo. To jest niemal nieprawdopodobne, by wygrać przy tym seta. Oni więc też musieli się mylić.

Fajnie, że się udało wygrać, ale poziom meczu był na pewno niższy niż tego pierwszego, w Nowosybirsku.

W Final Four zagrają dwa polskie zespoły, to chyba najlepiej świadczy o poziomie PlusLigi. W półfinale zmierzycie się ze Skrą Bełchatów.

- Na pewno, to fajnie, że dwa zespoły od nas pojadą do Berlina. A że zagramy ze Skrą? Nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia, czy gralibyśmy z nimi, czy z Zenitem Kazań. Dla mnie podstawą był awans do Final Four, a tam to wszystko jest już możliwe. Zagrają najlepsze zespoły i o awansie do finału będą decydowały niuanse. Na razie jednak nie ma co o tym myśleć, bo już we wtorek czeka nas kolejny mecz w półfinale PlusLigi z Jastrzębskim Węglem.

Ten awans do Final Four jest jakoś porównywalny do mistrzostwa Polski, które już zdobywaliście?

- Nie, każdy sukces mierzy się inną miarą. Inne są wrażenia po mistrzostwie Polski, inne są dziś, a pewnie jeszcze inne będą w finałach Pucharu Polski. To są inne rozgrywki, aczkolwiek do wszystkiego podchodzimy spokojnie. Przed sezonem mieliśmy jakieś cele i teraz powoli, powoli, ale do tej pory je realizujemy.



Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska
  • Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski! Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski!