Sport.pl

Asseco Resovia w półfinale! Czarni rozbici na Podpromiu

Nie było niespodzianki. Wicemistrzowie Polski siatkarze Asseco Resovii pewnie pokonali w swojej hali Cerrad Czarnych Radom 3:0 i zapewnili sobie grę w półfinale mistrzostw Polski.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W środę rzeszowianie zrobili pierwszy krok w ćwierćfinałowej rywalizacji z Czarnymi, wygrywając na ich terenie 3:2, ale nie przyszło im to łatwo. W sobotę we własnej hali nie było już wątpliwości, kto zasługuje na walkę o medale w PlusLidze. A, że rywalizacja w I rundzie play-off toczy się tylko do dwóch wygranych, Asseco Resovia zapewniła sobie miejsce w półfinale.

- Resovia gra dużo lepiej we własnej hali - mówił przed meczem kapitan Czarnych Daniel Pliński. I na własnej skórze oraz skórze kolegów przekonał się, że faktycznie tak jest. Inna rzecz, że radomianie zagrali dużo słabiej niż w swojej hali. Ale gra się tak, jak przeciwnik pozwala. A Asseco Resovia nie pozwoliła rywalom praktycznie na nic.

Przyjezdni mieli przede wszystkim problem z przyjęciem zagrywki. Tylko w pierwszym secie popełnili w tym elemencie osiem błędów! W kolejnym wcale nie było dużo lepiej. Pięć z tych akcji zakończyło się asami resoviaków, kolejne skutecznymi kontrami. A jak się nie ma przyjęcia, nie da się też grać w innych elementach. Czarni mieli tylko 30-procentową skuteczność w ataku w pierwszej partii i 36-procentową w drugiej. Z wicemistrzami Polski nie da się tak grać, tym bardziej że oni nie chcieli się mylić.

Asseco Resovia dominowała nie tylko w zagrywce, ale także na siatce, kończąc w ataku dwa razy więcej piłek niż rywale. W bloku także odstawali przyjezdnym, którzy wyglądali momentami na boisku tak, jakby tylko asystowali miejscowym. Nie pomogła im też kontuzja Fina Mikko Oivanena, który już w pierwszym secie musiał opuścić boisko. Ale i z nim o lepszy wynik byłoby trudno.

Czarni poderwali się jedynie w trzeciej partii, a raczej Asseco Resovia pozwoliła im na nieco więcej. Goście nawet przez chwilę prowadzili dwoma punktami, ale od stanu 7:9 szybko zrobiło się 11:9. Dwie skuteczne kontry miejscowych, a do tego as Niemca Jochena Schopsa pozwoliły uspokoić wydarzenia na boisku.

Okazało się jednak, że na chwilę. Amerykanin Russell Holmes nie skończył dwóch ataków i znów na prowadzeniu byli przyjezdni. Za chwilę włączyli jeszcze blok i zagrywkę i dwupunktowa przewaga (18:16) wróciła do nich. Ale nie takie straty w końcówkach odrabiali wicemistrzowie Polski. Znów po 20 punkcie rzeszowianie przyspieszyli. Zapunktowali blokiem, skończyli kilka kontr i spokojnie zbudowali przewagę, której nie oddali do końca, wygrywając cały mecz 3:0.

Dzięki temu zwycięstwu Asseco Resovia awansowała do półfinałów play-off, w których zmierzy się z Jastrzębskim Węglem lub Cuprum Lubin. Pierwszy mecz tej rywalizacji już 8 marca w Rzeszowie. Rywalizacja o finał toczyć się będzie do trzech zwycięstw. Wcześniej jednak, bo w środę wicemistrzów Polski czeka wyjazdowy mecz w play-off 6 Ligi Mistrzów z Lokomotivem w Nowosybirsku.



ASSECO RESOVIA3
CERRAD CZARNI RADOM0
Sety: 25:13, 25:16, 25:21.

Asseco Resovia: Drzyzga, Penczew, Holmes, Schops, Buszek, Nowakowski oraz Ignaczak (libero),

Cerrad Czarni: Kampa, Żaliński, Ratajczak, Oivanen, Westphal, Pliński oraz Kowalski (libero), Gutkowski (libero), Bołądź, Wachnik, Ostrowski

Sędziowali: Piotr Król i Andrzej Kuchna (obaj Katowice)

Widzów: 4,5 tys.

Stan rywalizacji: 2:0 dla Asseco Resovii, która awansowała do półfinału.



Więcej o: