Sport.pl

Liga Mistrzów. Pewne zwycięstwo Asseco Resovii. Jest awans!

Siatkarze wicemistrza Polski Asseco Resovii zagrają w II rundzie play-off Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu z niemieckim VfB Friedrichshafen rzeszowianie pokonali rywali 3:1, pozwalając im na chwilę lepszej gry tylko w trzecim secie.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Asseco Resovia była w uprzywilejowanej sytuacji przed środowym spotkaniem, bowiem wygrała pierwszy mecz w Niemczech 3:2. A to oznaczało, że u siebie nie może przegrać z rywalami i to da jej awans do kolejnej rundy. Ale w środę w Rzeszowie nie było półśrodków. Wicemistrzowie Polski w nieco ponad godzinę rozprawili się z przyjezdnymi.

Zespół z Friedrichshafen w hali Podpromie stracił na początku spotkania swój największy atut, którym straszył w swojej hali, czyli zagrywkę. W środowym meczu goście sporo psuli, a korzyści z niej nie mieli za wiele. Inna sprawa, że przyjmujący Asseco Resovii grali na znakomitym poziomie. A jak jest dobre przyjęcie, to i w ataku gra się o wiele łatwiej. A rzeszowianie spisywali się w tym elemencie bardzo dobrze. W samym pierwszym secie w akcjach z kontry mieli aż 82-procentową skuteczność.

A kontry też nie brały się znikąd. Asseco Resovia bardzo dobrze zagrywała i goście mieli problemy z wyprowadzeniem akcji. W obronie uwijał się jak w ukropie Krzysztof Ignaczak, który jest ostatnio w znakomitej formie. A na siatce bawili się Niemiec Jochen Schops, Serb Marko Ivović i Bułgar Nikołaj Penczew. Swoje dołożyli też środkowi i przewaga miejscowych rosła z akcji na akcję.

Druga partia od pierwszej nie różniła się wiele. Tyle tylko, że do swojej dobrej gry Asseco Resovia dołożyła jeszcze kilka skutecznych bloków, których na początku nie było wiele. VfB nie istniało na boisku.

Trener gości Stelian Moculescu postanowił pozmieniać trochę skład swojej ekipy i wpuścił do gry Michala Fingera i Moritza Reicherta, zmieniając dwóch swoich asów, Rumuna Adriana Gontariu i Francuza Baptiste Geilera. I to przyniosło efekt. Rzeszowianie już nie zagrywali tak mocno, przez co trudniej było też bronić. Z kolei przyjezdni zaczęli coraz więcej szkody czynić miejscowym właśnie w polu zagrywki. Przyjęcie resoviaków "siadło", podobnie jak atak. Tym razem to Niemcom zaczęło wychodzić niemal wszystko. Wygrali trzecią partię nawet mimo, że popełnili aż 10 błędów własnych.

Na domiar złego Asseco Resovia straciła jednego ze swoich liderów, Serba Marko Ivovicia. W jednej z akcji przyjmujący rzeszowian wylądował na nodze rywala i podkręcił kostkę. Akcję dokończył, ale za chwilę opuścił boisko i nie występował już do końca meczu. Jego miejsce zajął Rafał Buszek.

Rzeszowianom jednak długo zeszło, żeby wrócić do swojej gry. W czwartym secie przyjezdni niemal do połowy partii trzymali się blisko rywali, ale w końcu ich gra się zacięła. W ekipie Asseco Resovii znów pojawił się blok i kontry, w których całą gamę skutecznych zagrań pokazywał Schops. Niemcy popełniali też coraz więcej błędów i szybko stało się jasne, że nie zdobędą się już na większy zryw. Wicemistrzowie Polski dokończyli dzieła, zwyciężając w meczu 3:1 i zapewniając sobie awans do II rundy play-off.

A w tej siatkarze Asseco Resovii zagrają z rosyjskim Lokomotivem Nowosybirsk, który w I rundzie dwukrotnie pokonał po 3:0 rumuński Tomis Constanta. Stawką dwumeczu z Rosjanami będzie awans do Final Four, które odbędzie się w Berlinie. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w Nowosybirsku 4 marca, a rewanż tydzień później w hali Podpromie.



ASSECO RESOVIA3
VfB FRIEDRICHSHAFEN1
Sety: 25:18, 25:16, 22:25, 25:17

Asseco Resovia: Drzyzga, Penczew, Holmes, Schops, Ivović, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Buszek, Konarski, Lotman.

VfB: Tischer, Geiler, Gunthor, Gontariu, van Garderen, Gauna oraz Grebennikov (libero), Reichert, Finger, Vogel, Gergye.

Sędziowali: Mykhaylo Medviv (Ukraina) i Jacobus Nederhoed (Holandia)

Widzów: 4,5 tys.

W pierwszym spotkaniu 3:2 dla Asseco Resovii. Awans Asseco Resovii.



Więcej o:
Komentarze (1)
Liga Mistrzów. Pewne zwycięstwo Asseco Resovii. Jest awans!
Zaloguj się
  • jarek.jam

    Oceniono 3 razy 3

    wyglada no to, Ignaczak chce pojechac na Olimpiade
    przestali mna niego zagrywac nawet w Lidze Mistrzow, czyli poprawil przyjecie sporo, a w obronie wiadomo, ze jest dobry

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX