Sport.pl

Liga Mistrzów. Asseco Resovia rozpoczyna walkę o Final Four

Wicemistrz Niemiec, VfB Friedrichshafen będzie pierwszą przeszkodą Asseco Resovii w drodze do Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz w środę o godz. 20 w hali rywali, rewanż za tydzień w Rzeszowie.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Rozgrywki w europejskiej elicie wkraczają w decydującą fazę. Tutaj nie będzie już miejsca na potknięcie, na słabsze chwile. Przegrany w dwumeczu żegna się bowiem z imprezą, a dalej zagrają tylko najlepsi. - Oczywiście mogliśmy trafić gorzej. Niemcy na pewno są w naszym zasięgu, ale wszystko i tak pokaże boisko. Musimy być skupieni i postarać się wygrać już pierwszy mecz - mówi Czech Lukas Tichacek, rozgrywający Asseco Resovii, który przez pięć lat bronił barw VfB, z którym wygrywał Ligę Mistrzów w 2007 roku. W niemieckiej ekipie grał wtedy też inny siatkarz Asseco Resovii Jochen Schops. Z kolei u środowych rywali rzeszowian tamte pojedynki pamiętają Simon Tischer i Max Gunhtor. Teraz wspomniana czwórka stanie po dwóch stronach siatki.

- Na pewno miło będzie wrócić do klubu, w którym grało się pięć lat, spotkać przyjaciół, kibiców, trenera - mówi Tichacek, który pracował w Niemczech pod okiem Rumuna Steliana Moculescu, który... nadal trenuje VfB Friedrichshafen. - Mam dobre wspomnienia z Friedrichshafen. Rywale są bardzo groźnym przeciwnikiem u siebie, a hala nie jest łatwa do gry dla rywali. Kiedy tam występowałem, sprawialiśmy dużo problemów silniejszym zespołom. Wiele z nich pokonaliśmy, ale mam nadzieję, że teraz my nie dołączymy do tego grona - twierdzi Schops i dodaje: - Na papierze jesteśmy faworytem, ale musimy uważać.

Siłą napędową wicemistrza Niemiec jest doskonale znany w Rzeszowie Rumun Adrian Gontariu, który w sezonie 2011/2012 był w Asseco Resovii zmiennikiem Niemca Georga Grozera. W poprzednim sezonie dał się we znaki resoviakom, grając w barwach AZS Politechniki Warszawskiej. - Mamy pomysł jak go zatrzymać, ale zobaczymy jak to wyjdzie - mówi Michał Mieszko Gogol, odpowiedzialny w Asseco Resovii za rozpracowanie rywali.

Ale VfB to nie tylko Gontariu i Tischer (występujący kiedyś w Jastrzębskim Węglu). To także znakomity Francuz Jenia Grebennikov, najlepszy libero mistrzostw świata, a także doskonale znany resoviakom jego rodak Baptiste Geiler, który rywalizował przeciwko Asseco Resovii w barwach Arago de Sete. - Mają też ciekawych środkowych bloku - wylicza Gogol i dodaje: - Nie ma co popadać w hurraoptymizm, że trafiliśmy bardzo dobrze i będzie łatwo. Ale to zespół w naszym zasięgu.

Początek spotkania w środę o godz. 20. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl. Transmisja w Polsacie Sport Ekstra. Rewanż 18 lutego w Rzeszowie. Do II rundy awansuje ten zespół, który wygra oba mecze, lub jedno w stosunku 3:0 lub 3:1, a drugie przegra 2:3. W innym przypadku o awansie zadecyduje "złoty set", rozegrany po drugim pojedynku.



Więcej o: