"Wilki Bednaruka" na drodze Asseco Resovii

Najmłodsza drużyna PlusLigi, AZS Politechnika Warszawska będzie w środę rywalem Asseco Resovii w ćwierćfinale Pucharu Polski. Kibice w Rzeszowie będą mieli okazję zobaczyć w akcji kilku młodych graczy z Rzeszowa, grających... u rywali.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Politechnika to bowiem niemal filia Asseco Resovii. W barwach warszawskiego klubu od początku sezonu występuje czterech siatkarzy wypożyczonych z rzeszowskiego klubu: Bartłomiej Lemański, Bartłomiej Mordyl, Michał Filip i Aleksander Śliwka. W trakcie rozgrywek do kolegów dołączył jeszcze Dominik Depowski. Trzech z nich stanowi o sile tego młodego zespołu, wspartego doświadczonym rozgrywającym Piotrem Lipińskim.

W większości debiutanci w rozgrywkach ekstraklasy od początku sezonu radzą sobie znakomicie w PlusLidze. Szybko nazwano ich "Wilkami Bednaruka", od nazwiska trenera Jakuba Bednaruka, który stworzył z nich niezwykle zgrany kolektyw, który w rozgrywkach ligowych jest na dziewiątym miejscu i wciąż walczy o awans do play-off. W środę w hali Podpromie walka toczyć się będzie jednak nie o ligowe punkty, a o awans do turnieju finałowego Pucharu Polski. W poprzedniej rundzie Politechnika ograła 3:0 Cerrad Czarnych Radom, rzeszowianie w takim samym stosunku AZS AGH 100RK Kraków.

Faworytem ćwierćfinału są oczywiście siatkarze Asseco Resovii, którzy przewodzą w tabeli PlusLigi, a w ostatnich dwóch spotkaniach rozgromili Jastrzębski Węgiel i ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, czyli dwóch innych faworytów rozgrywek, po 3:0. - Fajnie by było, gdyby w środę było podobnie - mówi Piotr Nowakowski, środkowy wicemistrzów Polski.

Przed lekceważeniem rywali przestrzega jednak szkoleniowiec Andrzej Kowal. - To groźny zespół. Nawet ostatnio, gdy przegrali w Lubinie, to prowadzili na początku seta nawet sześcioma punktami. Trzeba na nich uważać, bo jak będą mieli swoje szanse, to zrobią wszystko, by je wykorzystać. Trzeba zagrać agresywnie, tak samo jak z ZAKSĄ. Tym młodym chłopakom nie można dać pograć, bo oni grają bez żadnych kompleksów, bez stresu - zauważa trener Asseco Resovii.

Początek spotkania o godz. 18. Zwycięzca tego ćwierćfinału zagra w turnieju finałowym, który zaplanowano na 18 i 19 kwietnia. Zmierzy się tam z lepszym z pary Jastrzębski Węgiel - MKS Banimex Będzin.

Co wiesz o podkarpackim sporcie w 2014 roku? [QUIZ]