Ostatnie tegoroczne zadanie Asseco Resovii. Pokonać Jastrzębski Węgiel

Po krótkiej, świątecznej przerwie, siatkarze Asseco Resovii wracają do ligowej rywalizacji. Już w niedzielę, w hicie kolejki PlusLigi, wicemistrzowie Polski zagrają na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Tegoroczny grudzień to dla siatkarzy Asseco Resovii wyjątkowo trudny okres. Wicemistrzowie Polski na początku miesiąca przegrali na Podpromiu dwa kolejne mecze. W PlusLidze z beniaminkiem Cuprumem Lubin, a w Lidze Mistrzów ulegli 0:3 drużynie Berlin Recycling Volleys. Doliczając do tego listopadową przegraną z PGE Skrą Bełchatów, podopieczni Andrzeja Kowala mieli na swoim koncie trzy kolejne porażki. - Wiedziałem, że problem w zespole przyjdzie, szczególnie dla zawodników, którzy grali na mistrzostwach świata. Przez rotacje udało nam się długo utrzymać poziom gry. Wiedzieliśmy, że słabszy okres przyjdzie i przyszedł. Ale to nie jest tak, że będzie on wciąż trwał. Niedługo zespół się odbuduje - mówił wtedy trener Kowal. I miał rację. Od przegranej u siebie z drużyną z Lubina, resoviacy wygrali cztery kolejne mecze, w tym jeden arcyważny pojedynek w Lidze Mistrzów w Berlinie. Oprócz samego zwycięstwa, cieszyła również postawa rzeszowian, którzy pokazali, że gra w siatkówkę znowu sprawia im dużo przyjemności. Do wygranej w LM siatkarze Asseco Resovii dorzucili również przedświąteczną wygraną w Pucharze Polski i dwa cenne zwycięstwa w PlusLidze. Dzięki nim, wicemistrzowie Polski mają już tyle samo punktów co pierwsza w tabeli PGE Skra.

Na koniec roku Asseco Resovię czeka jednak wyjątkowo trudne zadanie. W niedzielę, drużyna z Rzeszowa zagra na wyjeździe z czwartym w ligowej tabeli Jastrzębskim Węglem. Gra podopiecznych Roberto Piazzy na początku sezonu falowała. Dobre występy, siatkarze JW przeplatali meczami, o których chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Teraz jednak "Pomarańczowi" spisują się już znacznie lepiej, co potwierdzają ich ostatnie wyniki. Przed tygodniem, po bardzo dobrym meczu Jastrzębianie pokonali Skrę 3:2, a kilka dni później w 1/8 finału Pucharu Polski wyeliminowali obrońcę tytułu Zaksę Kędzierzyn-Koźle.

W pierwszej rundzie Asseco Resovia pokonała u siebie Jastrzębski Węgiel 3:2 i ten mecz kibice zapamiętają z pewnością na bardzo długo. Rzeszowianie przegrywali już w tie-breaku 0:6, ale potrafili odrobić straty, ostatecznie zgarniając cenne dwa punkty. Kapitalnie w tym meczu zaprezentował się Nikołaj Penczew, który w piątym secie zagrywał aż osiem razy z rzędu i to w dużej mierze dzięki niemu wicemistrzowie Polski potrafili odwrócić losy meczu.

Od tamtego spotkania minęły już jednak ponad dwa miesiące. Przez ten czas obie drużyny zdążyły już niejednokrotnie zachwycić, jak i rozczarować swoich kibiców. Teraz zarówno srebrni, jak i brązowi medaliści poprzedniego sezonu PlusLigi zaczynają grać coraz lepszą siatkówkę. Kto więc zakończy 2014 rok zwycięsko? Czy rzeszowianie udowodnią, że kryzys formy jest już dawno za nimi? Przekonamy się już w niedzielę.

Początek spotkania o godzinie 17. Transmisja w Polsacie Sport.