Asseco Resovia nie zawiodła przed świętami. Pewne zwycięstwo w Krakowie w Pucharze Polski

W meczu 1/8 finału Pucharu Polski, Asseco Resovia bez większych problemów pokonała AZS AGH 100RK Kraków 3:0. Dzięki temu zwycięstwu rzeszowianie awansowali do ćwierćfinału rozgrywek.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Tegoroczne zmagania w Pucharze Polski, wicemistrzowie Polski rozpoczęli od 7 rundy. Ich pierwszym rywalem była drużyna AZS-u AGH 100 RK Kraków. Pierwszoligowcy w poprzednim meczu pokonali GTPS Gorzów Wielkopolski, a teraz niejako w nagrodę ich rywalem była Asseco Resovia. Siatkarze z Rzeszowa jeszcze kilka dni przed pucharowym meczem podkreślali, że do tego meczu podejdą należycie skoncentrowani. - Chcemy zaprezentować się jak najlepiej. Zagramy z pełną determinacją, tak, żeby w dobrych nastrojach rozjechać się na święta - zapewniał przyjmujący Rafał Buszek.

Tę determinację i wolę walki było widać w szeregach Asseco Resovii od początku spotkania. Rzeszowianie objęli szybko prowadzenie (5:1) i pokazali, że o lekceważeniu rywala w tym meczu nie ma mowy. Akademicy rozpoczęli z kolei bardzo nerwowo i często popełniali niewymuszone, proste błędy. Po jednym ze skutecznych bloków wicemistrzów Polski, przy stanie 5:9 trener Andrzej Kubacki poprosił o czas dla swojej drużyny. Ta jednak niewiele pomogła, ponieważ resoviacy systematycznie powiększali swoją przewagę. Po błędzie Michała Dzierwy w ataku, obie drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:9 dla gości. W kolejnych akcjach, początkowo onieśmieleni siatkarze AZS-u zaczęli poczynać sobie coraz odważniej. Dwie punktowe zagrywki Pawła Halaby, pozwoliły krakowianom zmniejszyć przewagę Asseco Resovii do sześciu punktów (18:12). Taki dystans punktowy utrzymał się do końca seta i wicemistrzowie Polski wygrali pierwszą partię 25:19.

Drugą odsłonę siatkarze z Krakowa zaczęli już zdecydowanie odważniej. Ryzykowali zarówno w ataku jak i w polu serwisowym. Przy wyniku 5:3 dla gospodarzy na zagrywce zameldował się Paweł Szalacha. Po jego uderzeniu piłka "zatańczyła" na siatce i krakowianie prowadzili już różnicą trzech punktów. Punktowe bloki wicemistrzów Polski szybko pozwoliły jednak gościom odrobić stratę. Wtedy mecz się w końcu wyrównał i drużyny grały punkt za punkt. Asseco Resovia nadal bardzo dobrze radziła sobie w bloku, a wyjątkowo w roli atakującego nieźle spisywał się nominalny przyjmujący, Marco Ivovic. Wyższy bieg rzeszowianie wrzucili jednak dopiero przy stanie 16:16. Podopieczni Andrzeja Kubackiego znowu nie mogli sforsować bloku wicemistrzów Polski, dzięki czemu ci zbudowali sobie kilkupunktową przewagę. Kiedy wydawało się, że wicelider PlusLigi kontroluje już w pełni wydarzenia na boisku, dwukrotnie na środku siatki zatrzymany został Łukasz Perłowski. Na tablicy wyników było już więc 22:22. W decydujących akcjach seta wzięło jednak górę doświadczenie i ogranie drużyny z Rzeszowa. Najpierw długą akcję skończył Buszek a przy piłce setowej dla Asseco Resovii, w ataku pomylił się Grzegorz Surma. Tym samym było już 2:0 dla gości.

W trzeciej partii, wyraźnie podłamani końcówką poprzedniego seta siatkarze z Krakowa, szybko stracili kilka punktów i niemal od początku musieli gonić wynik. Z kolei wicemistrzowie Polski raz po raz ustawiali skuteczny blok, a dodatkowo Buszek i spółka rzadko mylili się w ataku. Cztero, pięciopunktowa przewaga resoviaków utrzymywała się więc na przestrzeni całego seta. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:20 dla Asseco Resovii. Rzeszowianie wykonali więc swoje ostatnie przedświąteczne zadanie.

AZS AGH 100RK Kraków0
Asseco Resovia3
Sety: 19:25, 23:25, 20:25

AZS AGH 100 RK Kraków: Akala, Kosiek, Halaba, Surma, Dzierwa, Szalacha oraz Głód (libero), Walczykowski, Łaba

Asseco Resovia: Lotman, Ivovic, Perłowski, Holmes, Buszek, Drzyzga oraz Żurek (libero)