Sport.pl

Berlin zdobyty, teraz czas na Będzin. MKS Banimex vs Asseco Resovia

W czwartek siatkarze Asseco Resovii pokonali w meczu Ligi Mistrzów Berlin Recycling Volleys 3:2, a już w sobotę czeka ich kolejny mecz ligowy, z ostatnim w tabeli MKS-em Banimex Będzin.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Resoviacy od kilku dni są ciągle w drodze. Po meczu w Berlinie, w piątek po południu wylądują w Krakowie, skąd prosto pojadą właśnie do Będzina. Czasu na trening wiele nie będzie, bowiem już w sobotę kolejny pojedynek.

Ważne jednak, że rzeszowianie wracają w dobrych humorach. W Berlinie podopieczni trenera Andrzeja Kowala wzięli rewanż na rywalach za porażkę w Rzeszowie, zwyciężając 3:2. Tym samym wyprzedzili Niemców w tabeli grupy C, i jeśli wygrają kolejne dwa mecze bez straty seta, do play-off przystąpią z pierwszej pozycji, będą rozstawieni w losowaniu. - Zawsze jesteśmy zadowoleni z wygranej, ale dziś ta smakuje jakoś wyjątkowo. Po ostatnich porażkach, a zwłaszcza u siebie z Berlinem, ważne, że znów wygrywamy. Jestem jednak przekonany, że jesteśmy w stanie grać dużo lepiej - mówił po meczu trener Asseco Resovii Andrzej Kowal.

I zapewne coś w tym jest, bo po dwóch bardzo dobrych setach, które wicemistrzowie Polski wygrali dość łatwo, przyszły dwa słabsze. Resoviacy mogli wygrać 3:0, ale ostatecznie zwyciężyli dopiero w tie-breaku. Dzięki wygranej resoviacy zrównali się punktami z Niemcami. Obie drużyny mają po 8 oczek. Rzeszowianie wygrali jednak więcej spotkań i to oni przewodzą w stawce.

Ale Liga Mistrzów to historia, aż do stycznia. Po nowym roku rozegrane zostaną dwie ostatnie kolejki grupowe tych rozgrywek. W międzyczasie jednak Asseco Resovia musi wrócić do walki w PlusLidze. Zacznie od Będzina.

Sobotni rywal rzeszowian to ostatni zespół rozgrywek, z zaledwie ośmioma punktami na koncie. O lekceważeniu jednak nie ma mowy, o czym boleśnie przekonała się PGE Skra Bełchatów. Lider rozgrywek przegrał u siebie z Banimexem 1:3, co było największą sensacją PlusLigi w tym sezonie.

W pierwszej rundzie Asseco Resovia jednak pewnie pokonała rywali w swojej hali, choć w trakcie setów musiała odrabiać straty. Na szczęście to się udało i trzy punkty zostały w Rzeszowie. Czy teraz także rzeszowianie zgarną pełną pulę?

Początek spotkania w sobotę o godz. 18.



Więcej o: