Sport.pl

Liga Mistrzów. Asseco Resovia wzięła rewanż na Niemcach i jest liderem

Siatkarze wicemistrzów Polski Asseco Resovii wygrali na wyjeździe z Berlin Recycling Volleys 3:2 w meczu 4. kolejki grupy C Ligi Mistrzów. Rzeszowianie prowadzili już 2:0, ale wygrali dopiero w tie-breaku. Mimo wszystko wyprzedzili rywali w tabeli.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Pojedynki między tymi dwoma zespołami miały zadecydować o tym, kto wygra grupę C. I faktycznie chyba tak się stanie. Po niespodziewanym zwycięstwie w Rzeszowie bliżej tego celu byli Niemcy, ale teraz wszystko wróciło do normy, choć nie bez problemów. Zespół Berlin Recycling Volleys dwa tygodnie temu wykorzystał kryzys w ekipie Asseco Resovii. Teraz na boisku spotkały się już dwie pełnowartościowe drużyny.

Na początku spotkania wydawało się, że rzeszowianie wrócili na stałe do dobrej, pewnej i urozmaiconej gry. Od pierwszego seta bowiem Asseco Resovia niemal cały czas kontrolowała sytuację na boisku. Mądrze zagrywała, znakomicie broniła, a przy dobrym przyjęciu Fabian Drzyzga rozrzucał piłki niemal w każdą strefę boiska. Rywale byli pogubieni. Rozgrywający z Rzeszowa z uwielbieniem korzystał szczególnie z usług środkowych bloku, którzy prezentowali się znakomicie. Najlepsze chwile w barwach Asseco Resovii przeżywał też Serb Marko Ivović, który był niemal nie do powstrzymania.

Skuteczny finisz

Zacięli się jednak na chwilę koledzy w drugiej partii spotkania. Nieskończone ataki Niemca Jochena Schopsa i Bułgara Nikołaja Penczewa dały prowadzenie miejscowym, które zostało na szczęście szybko zniwelowane. Później prowadzili raz jedni, raz drudzy, aż do stanu po 20. Wtedy podobno w siatkówce zaczyna się prawdziwa gra. I Asseco Resovia pokazała swoją siłę.

Zaczęło się od błędu Roberta Kromma, na którego sile w ataku i zasięgu opierała się gra berlińczyków. Później asem popisał się Schops, a na koniec rzeszowianie zablokowali jednego z miejscowych graczy i było po secie.

Joker Dunnes

Wydawało się, że podopieczni trenera Andrzeja Kowala pójdą za ciosem i po chwili zakończy się też całe spotkanie. Tak też wyglądał trzeci set na samym początku. Dobra gra resoviaków pozwoliła im prowadzić już 10:6, ale... Berlin RV miał swojego jokera. Od trzeciej partii na boisku na ataku pojawił się Niemiec Christian Dunnes, który zastąpił słabo spisującego się Australijczyka Paula Carrolla. I potężnie zbudowany siatkarz odwrócił losy seta.

Zaczął od mocnych zagrywek, dzięki którym Niemcy wyrównali. Później raz za razem bił w ataku z taką siłą, że nie było co zbierać. Rozgrywający ekipy z Berlina praktycznie rozgrywał tylko do niego, szczególnie w kontrach. A Dunnes nie chciał się pomylić. Nie zrobił tego też w końcówce partii, a błędy zaczęły przytrafiać się przyjezdnym. Trzeba było grać dalej.

Niestety, gospodarze "poczuli krew" i zaczęli grać coraz lepiej. Na zagrywce postawili wszystko na jedną kartę i mocno dali się we znaki przyjmującym z Rzeszowa. Spadła też efektywność w ataku i trzeba było cały czas gonić wynik. Tyle że miejscowi nie chcieli wcale odpuścić. Nie pomogły nawet głębokie zmiany, po które sięgnął trener Kowal. Nie udało się już uratować czwartej odsłony i o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break.

Blok, zagrywka, Ivović

W tym wróciła Asseco Resovia z początku spotkania. Kilka skutecznych bloków, znakomite kontry Ivovicia, a do tego zagrywki Schopsa spowodowały, że rzeszowianie prowadzili już 7:1! Niemcy próbowali odrabiać straty, ale nie dali szans wicemistrzom Polski na pomyłkę. Zbyt wiele zagrywek wpadało w siatkę, przez co podopieczni trenera Andrzeja Kowala mogli na koniec cieszyć się z wygranej.

Dzięki niej Asseco Resovia w tabeli grupy C Ligi Mistrzów wyprzedziła Berlin Recycling Volleys. Obie drużyny mają po 8 punktów, ale na pierwszym miejscu są rzeszowianie, którzy wygrali więcej spotkań. Teraz wszystko jest w rękach wicemistrzów Polski, którzy jeśli zwyciężą w pozostałych dwóch meczach bez straty seta, wygrają tę grupę.



BERLIN RECYCLING VOLLEYS2
ASSECO RESOVIA3
Sety: 19:25, 20:25, 25:21, 25:17, 10:15.

Berlin RV: Kuhner, Touzinsky, Bontje, Carroll, Kromm, Kmet oraz E. Shoji (libero), Dunnes, Krystof, Fischer.

Asseco Resovia: Drzyzga, Penczew, Dryja, Schops, Ivović, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Konarski, Holmes, Buszek, Lotman, Tichacek.



Więcej o:
Komentarze (2)
Liga Mistrzów. Asseco Resovia wzięła rewanż na Niemcach i jest liderem
Zaloguj się
  • plkibic

    Oceniono 9 razy 9

    A gdzie ta tabela?

  • kawozuka

    0

    I bardzo dobrze,że się mecz zakończył się w tie-breaku - mogłam sobie dłużej Resovię pooglądać a to sama przyjemność :) Gratulacje dla wszystkich zawodników!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX