Sport.pl

LM. Skaut Asseco Resovii: "Berlin ma problemy z przyjęciem"

- To drużyna na poziomie Budvy. Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że będą wyżej niż oni na zakończenie rozgrywek - mówi Michał Mieszko Gogol, statystyk Asseco Resovii przed spotkaniem Ligi Mistrzów z Berlin Recycling Volleys.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Wicemistrzowie Polski podejmą Niemców we własnej hali w czwartek. Jeśli wygrają, będą już o krok od zwycięstwa w grupie C. Są faworytem, ale nie mogą nawet na chwilę stracić koncentracji. - To solidny zespół, trener Mark Lebedew dużo rotuje składem. Są dobrze poukładani, inaczej niż Budvanska Rivijera Budva, ale nie mają takich armat jak Czarnogórzanie - zauważa Gogol. A Budva przegrała w Rzeszowie 0:3.

Co jest mocną stroną zespołu z Berlina?

- Środkowi. Są bardzo solidni, cały czas stwarzają zagrożenie w ataku, bo Kawika Shoji często gra pierwszym tempem, gdy tylko ma dobre przyjęcie - wylicza Michał Mieszko Gogol. - W bloku liderem jest Tomas Kmet, który zdobywa tym elementem dużo punktów. Rob Bontje z kolei nadrabia zagrywką - dodaje.

Gorzej jest jeśli chodzi o przyjęcie i grę na lewym skrzydle. Zazwyczaj wychodzi tu para Amerykanin Scott Touzinsky - Niemiec Robert Kromm. - Próbują kryć w przyjęciu Kromma, bo on jest bardziej odpowiedzialny za atak. A przy swoim wzroście [212 cm - przyp. red.], ma problemy w przyjęciu. Jeśli uda się go trafić, wchodzi wtedy Włoch Francesco De Marchi, a ten z kolei nie najlepiej radzi sobie z flotem. Na początku więc będziemy musieli obstrzeliwywać z zagrywki strefę Kromma, a jeśli zejdzie, grać bardziej taktycznie - zdradza Gogol.

Berlińczycy problemy mają także na prawym skrzydle, gdzie gra Australijczyk Paul Carroll. - Jest bardzo niepewny, ale Kawika Shoji ma do niego duże zaufanie, dostaje sporo piłek i to ważnych. Często jednak nie wytrzymuje w końcówkach, wyrzucając piłki w aut. Potrafi jednak też zagrać dobre zawody - opowiada statystyk Asseco Resovii. Jeśli on zawodzi, w jego miejsce wchodzi Christian Dunes, leworęczny atakujący. - A my mieliśmy zazwyczaj problemy z zatrzymaniem leworęcznych atakujących - mówi Gogol.

Jeśli jednak siatkarze z Rzeszowa zachowają pełną koncentrację, nie powinni mieć większych kłopotów ze zwycięstwem. A wtedy będą już o krok od awansu do play-off.

Początek spotkania w czwartek o godz. 18.



Więcej o: