Hit PlusLigi w Gdańsku. Lotos Trefl vs Asseco Resovia

Siatkarski, ligowy maraton trwa w najlepsze. Już w niedzielę niepokonana w tym sezonie Asseco Resovia w hicie kolejki zmierzy się na wyjeździe z trzecim w tabeli Treflem Lotos Gdańsk.

CHCESZ WIEDZIEĆ WSZYSTKO O ASSECO RESOVII? WEJDŹ NA RZESZOW.SPORT.PL



W obecnym sezonie nie ma jak na razie mocnych na Asseco Resovię. Oprócz dziesięciu ligowych zwycięstw, podopieczni Andrzeja Kowala dwukrotnie wygrali także w Lidze Mistrzów. W środę rzeszowianom nie sprostał mistrz Słowenii ACH Volley Lublana. Wicemistrzowie Polski bez większych problemów pokonali 11-krotnego mistrza Słowenii bez straty seta. Mimo to trener Andrzej Kowal nie był do końca zadowolony z postawy swojego zespołu. Resoviacy popełnili bowiem za dużo błędów. Oddali rywalom 26 punktów. - Wygraliśmy ten mecz 3:0, ale to było jak dotąd nasze najgorsze spotkanie w tym sezonie. Przede wszystkim nie potrafiliśmy utrzymać odpowiedniej koncentracji przez cały mecz. Stać nas na dużo lepszą grę, niż ta zaprezentowana w Lublanie - narzekał po meczu szkoleniowiec Asseco Resovii.

O spotkaniu w Słowenii siatkarze Kowala muszą szybko zapomnieć. Przed nimi kolejny pojedynek w listopadowym, meczowym maratonie. Już w niedzielę zagrają w oddalonym o 1150 km od Lublany Gdańsku, z tamtejszym Lotosem Treflem. Będzie to dla resoviaków już szósty mecz w tym miesiącu, ale nie najtrudniejszy, bo w przyszłą niedzielę Asseco Resovię czeka bój z mistrzem Polski Skrą Bełchatów.

Mimo to w Gdańsku łatwo rzeszowianom z pewnością nie będzie. Podopieczni Andrei Anastasiego są bowiem prawdziwą rewelacją tego sezonu i po 10 kolejkach zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli, ustępując jedynie Skrze Bełchatów i właśnie Asseco Resovii. Dlatego niedzielne spotkanie śmiało można nazwać hitem 11. kolejki PlusLigi.

Jednym z liderów ekipy z Gdańska jest grający kiedyś w Rzeszowie mistrz świata Mateusz Mika. Oprócz niego o sile drużyny stanowią m.in. niemiecki przyjmujący Sebastian Schwarz, Amerykanin Murphy Troy oraz ten, który z drużyną Kowala pożegnał się przed obecnym sezonem, a więc Wojciech Grzyb. - Końcówka listopada to dla nas bardzo ważny, a zarazem intensywny okres. Już w niedzielę zagramy z Treflem, natomiast za tydzień czeka nas mecz ze Skrą. Mimo tak wielu gier w ostatnim czasie, do tych spotkań musimy podejść maksymalnie skoncentrowani, jeśli chcemy liczyć na korzystny rezultat - przestrzega przed najbliższymi meczami Jochen Schops, atakujący wicemistrzów Polski.

Początek spotkania z Lotosem Treflem Gdańsk o godz. 18.