Powtórka półfinału z poprzedniego sezonu. Zaksa vs. Asseco Resovia

- Mamy dobre wspomnienia z tamtejszej hali i mam nadzieję, że podtrzymamy to także w środę - mówi atakujący Asseco Resovii Dawid Konarski przed spotkaniem 5. kolejki PlusLigi z Zaksą w Kędzierzynie-Koźlu.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To będzie drugi mecz dla rzeszowskich siatkarzy z zespołem z tzw. wielkiej czwórki. W sobotę resoviacy pokonali u siebie Jastrzębski Węgiel 3:2, ale ich gra falowała. Gdyby nie znakomita dyspozycja Bułgara Nikołaja Penczewa, mogło być różnie. - To był mój dzień - mówił później młody przyjmujący, który zapowiedział też walkę o zwycięstwo z Zaksą. - Do każdego meczu podchodzę naładowany, skoncentrowany i chcę wygrywać. Tak samo będzie w środę - dodał.

Na brak emocji z pewnością nie będzie można narzekać. Pojedynki na linii Kędzierzyn-Koźle - Rzeszów od lat dostarczały sporo emocji, jak choćby w półfinale ligi w poprzednim sezonie. Zaksa po dwóch meczach w Rzeszowie prowadziła już 2:0, ale przegrała całą rywalizację 2:3. - Wszyscy pewnie pamiętają nasze boje z tamtego sezonu. Gra się tam ciężko, ale jedziemy wygrać. Tamta hala ostatnimi meczami nam służyła i mam nadzieję, że podtrzymamy to także w środę - zapowiada Konarski, który będzie najprawdopodobniej jedynym atakującym w zespole Asseco Resovii w tym spotkaniu. W sobotę bowiem drobnego urazu doznał Niemiec Jochen Schops, który musiał kilka dni odpoczywać.

Ale zdecydowanie większe problemy mają kędzierzynianie. Na cztery spotkania w tym sezonie przegrali już trzy, dostając srogie lanie w niedzielę od PGE Skry Bełchatów. W tabeli Zaksa jest dopiero dziewiąta, z czterema punktami. Asseco Resovia ma ich 11. - To dopiero początek rozgrywek, jest więc czas na nadrobienie strat, przecież i tak najważniejsze będą play-offy - mówi Sebastian Świderski, szkoleniowiec kędzierzynian, któremu rozsypał się nieco skład. Z powodu choroby nowotworowej karierę zawiesił Grzegorz Bociek, kontuzjowany jest Michał Ruciak, a do tureckiego Halkbanku Ankara w ostatnich dniach odszedł Marcin Możdżonek. - Inaczej budowaliśmy zespół, a zupełnie inaczej wygląda on teraz; co za tym idzie - inaczej musimy się przygotowywać do meczów. Musimy zmienić styl naszego grania, cały czas szukamy tego nowego stylu - dodaje Świderski.

Czasu jednak nie ma dużo, bo po środowym spotkaniu z Asseco Resovią w sobotę Zaksa zagra z Jastrzębskim Węglem. Jeśli przegra oba mecze, będzie w trudnej sytuacji. - Na pewno zagrają podwójnie zmotywowani. Podobnie jak Jastrzębie po porażce ze Skrą. Nastawiamy się na ciężką walkę, ale chcemy wygrać - zapewnia Amerykanin Russell Holmes, środkowy rzeszowskiej ekipy.

Początek spotkania w środę o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie Sport.