Sport.pl

Memoriał Wagnera. Polska ograła Chiny 3:0. Dobry występ resoviaków

Polska reprezentacja w trzech setach pokonała Chińczyków w drugim meczu rozgrywanego w Krakowie Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. W szeregach biało- czerwonych bardzo dobrze spisali się siatkarze Asseco Resovii

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Polacy mecz rozpoczęli niemal zupełnie inną "szóstką" niż przegrane spotkanie z Bułgarami (2:3). Po raz drugi w pierwszym składzie wybiegł tylko Michał Kubiak. Tym razem od pierwszego gwizdka sędziego na parkiecie przebywała trójka resoviaków: Dawid Konarski, Rafał Buszek oraz Krzysztof Ignaczak. Rzeszowianie z pewnością nie zawiedli francuskiego szkoleniowca biało-czerwonych Stephane'a Antigi. Szczególnie dobrze zaprezentowali się Buszek i Ignaczak. Ten pierwszy imponował spokojem i opanowaniem w ataku. Świetnie radził sobie zarówno przy podwójnym, jak i potrójnym bloku, umiejętnie uderzając piłkę po palcach rywali. Dobrą postawę przyjmującego wicemistrzów Polski odzwierciedlają także pomeczowe statystyki. Buszek zdobył łącznie 11 punktów z 67-procentową skutecznością w ataku. Przyjmował rzadko, ale wyjątkowo efektywnie. W tym elemencie wychowanek Błękitnych Ropczyce również może pochwalić się 67-procentową skutecznością (58 proc. przyjęcie perfekcyjne).

Świetnie przyjmował także libero Asseco Resovii- Krzysztof Ignaczak. "Igła" osiągnął 62-proc. skuteczność w tym elemencie (57 proc. przyjęcia perfekcyjnego). Dokładnie przyjmował zarówno mocne, jak i techniczne zagrywki rywali. Kilkukrotnie świetnie zameldował się także w obronie. Walka o miano pierwszego reprezentacyjnego libero z Pawłem Zatorskim zdaje się więc wciąż trwać. Igła do decyzji personalnych szkoleniowca biało-czerwonych podchodzi jednak z pełną pokorą. - Ja i Paweł [Zagumny - przyp. red.] jesteśmy najbardziej doświadczonymi zawodnikami w tej drużynie. Niezależnie, czy trener będzie chciał z nas skorzystać w wymiarze dwóch minut czy w dłuższym, my i tak będziemy dawać z siebie wszystko i walczyć do upadłego - mówił Ignaczak w pomeczowym wywiadzie dla Polsatu Sport.

Nieźle zaprezentował się także Konarski. Oprócz krótkiego przestoju w drugim secie, kiedy został na chwilę zmieniony przez Mateusza Mikę, "Konar" był pewnym punktem biało-czerwonych. Atakował z 62-proc. skutecznością. W całym meczu zdobył łącznie 14 punktów.

Dziś przed atakującym Asseco Resovii zdecydowanie większe wyzwanie. W obliczu kontuzji Mariusza Wlazłego to właśnie Konarski powinien wybiec w pierwszym składzie Polaków w meczu przeciwko Rosjanom.

Początek spotkania o 20.30



Więcej o: