Młoda Liga: Asseco Resovia rozpoczyna walkę o złoto. Z SMS-em Spała

Młody zespół Asseco Resovii w czwartek rozegra w hali ROSiR-u w Rzeszowie pierwszy mecz finałowy Młodej Ligi z SMS-em Spała. Początek spotkania o godz. 16. Wstęp wolny.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W miniony weekend dobiegła końca faza zasadnicza rozgrywek. Skład meczów finałowych był już jednak znany na długo przed zakończeniem rywalizacji. Zarówno Asseco Resovia jak i SMS Spała robiły wszystko, by w tym finale się znaleźć. - Cała drużyna jest bardzo zmotywowana. Wszyscy ciężko pracują na treningach i wszyscy są w dobrych nastrojach. Naszym celem jest oczywiście zdobycie złota w Młodej Lidze i zrobimy wszystko, aby je zdobyć - zapowiada przyjmujący rzeszowskiego zespołu Dominik Depowski.

Rzeszowianie na 24 rozegranych meczów mieli dwie świetne serie. Jesienią wygrali siedem spotkań z rzędu, a wiosną poprawili swoje osiągnięcie i dobili do dziesięciu. Rywale ze Spały natomiast długo nie zaznali porażki. Na ich drodze stanęli dopiero w meczu rewanżowym siatkarze Transferu Bydgoszcz. W sumie młodzi reprezentanci Polski wygrali 17 spotkań z rzędu. W tym aż dwukrotnie pokonali rzeszowian. - To nas jeszcze bardziej motywuje. Chcemy się z odegrać i wygrać z nimi ten finał - podkreśla zawodnik Resovii i po chwili dodaje - Wiemy na pewno, że przeciwnik nam nie odda za darmo tego meczu i będzie chciał zdobyć złoto. Tym bardziej, że w tamtym sezonie siatkarze ze Spały zajęli dopiero drugie miejsce. Czeka nas więc trudne zadanie.

Pomimo dwóch porażek, to jednak pogromu rzeszowian w starciach z SMS-em nie było. W pierwszym spotkaniu Resovia uległa młodym reprezentantom kraju w czterech setach. Pewnie wygrała pierwszą partię do 15, lecz w kolejnych zabrakło zimnej krwi i zawodnicy z Rzeszowa ulegli SMS-owi na przewagi. W rewanżu było trochę gorzej, ale również dwa sety były w zasięgu podopiecznych trenera Jacka Podpory.

Humory na pewno dopisują obu zespołom. Resovia ma serię dziesięciu zwycięstw, w miniony weekend zanotowała dwie wygrane a do tego część zawodników wywalczyła niedawno złoty medal mistrzostw Polski juniorów. Podopieczni trenera Jacka Nawrockiego w sobotę zanotowali porażkę. W przegranym meczu z Treflem Gdańsk grała jednak druga drużyna spalskiego SMS-u, a pierwsza wraz z trenerem Nawrockim walczyła we Włoszech o kwalifikację do mistrzostw Europy. - Na pewno jest troszkę trema i lekkie obawy, bo w Spale grają dobrzy zawodnicy, a gramy przecież mecz o złoto. Staramy się jednak o tym nie myśleć i podejść do meczu z pełnym zaangażowaniem - mówi Depowski.

Resovia bądź do bądź sukces już osiągnęła. W ubiegłym roku rozgrywki zakończyła tuż za podium przegrywając brązowy medal z Zaksą Kędzierzyn Koźle. - Myślę, że to nas motywuje. Osiągnęliśmy lepszy wynik, lecz pragniemy jeszcze bardziej zdobyć to największe trofeum - zaznacza przyjmujący rzeszowskiego zespołu. SMS Spała przed rokiem był drugi. W walce o złoto poległ z Treflem Gdańsk.

Rywalizacja finałowa toczy się do dwóch zwycięstw. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w Rzeszowie. Drugie natomiast w Spale. Jeśli dwumecz nie wyłoni zwycięzcy wówczas dojdzie do trzeciego decydującego meczu. - Moim zdaniem dla nas ten układ jest troszkę gorszy, ponieważ jakby doszło do tego trzeciego spotkania, to Spała będzie grać dwa mecze u siebie. Oczywiście oddalamy te myśli od siebie i póki co, koncentrujemy się na naszym pierwszym meczu u nas przed naszą publicznością - kończy Dominik Depowski.

Dla wszystkich, którzy w czwartek nie będą mogli stawić się osobiście w hali ROSiRu w Rzeszowie, by wspierać młodych rzeszowian, organizatorzy rozgrywek przewidzieli transmisję. Całe spotkanie będzie można śledzić dzięki Siatkarskiej Lidze TV .