Sport.pl

Kontrowersyjna "podwójna krótka" przy hali Podpromie

Nie budżet obywatelski, nie dodatkowe pieniądze na drogę do strefy przemysłowej Dworzysko, lecz pomysł rzeźby, która ma być ustawiona przy hali na Podpromiu, rozgrzał rzeszowskich radnych podczas wczorajszej sesji

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Pieniądze na rzeźbę rajcy mieli rezerwować na wtorkowej sesji. Chodziło o 70 tys. zł, za które powstałaby i została przy hali zamontowana rzeźba "Podwójna krótka", przedstawiająca siatkarzy wykonujących słynne zagranie, które zrodziło się w Rzeszowie.

- Wprowadził ją wybitny trener Resovii Jasiu Strzelczyk, a świetnie ją rozgrywał Stanisław Gościniak. Dzięki niej o Rzeszowie było głośno na całym świecie - mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. To z inicjatywy Ferenca w Zarządzie Zieleni Miejskiej odbyło się spotkanie urzędników z rzeszowskimi artystami. Zaproponowano im, by przedstawili propozycje, które mogły wzbogacić przestrzeń publiczną miasta. - W spotkaniu wzięli udział profesjonalni twórcy - rzeźbiarze, w sumie 14 osób. Każdy z nas zgłosił swoje propozycje, koncepcje. Wśród nich znalazła się moja "Podwójna krótka". Zdecydowałem się na ten siatkarski temat, bo bardzo mocno kojarzy się z Rzeszowem. Wcześniej dokładnie zapoznałem się z przestrzenią, w której ta rzeźba miałaby się pojawić - mówi rzeźbiarz Marcin Rut.

To właśnie praca Ruta została wytypowana na pierwszą, która pojawi się w Rzeszowie. - Będą też kolejne. Prezydent chce, by jak najwięcej prac rzeszowskich twórców pojawiło się w mieście. Na razie powstała koncepcja "Podwójnej krótkiej", która stanie przy hali na Podpromiu. Jeśli radni zgodzą się na zarezerwowanie pieniędzy w budżecie na realizację tego dzieła, artysta wykona projekt oraz samą rzeźbę. Ma być ze stali. Chcemy, aby uroczyste odsłonięcie odbyło się we wrześniu tego roku - mówił "Wyborczej" przed wtorkową sesją Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Podczas sesji okazało się jednak, że zarezerwowanie pieniędzy na "Podwójną krótką" nie będzie łatwe. Zaczęła protestować opozycja - radni klubu PiS.

- Wynalezienie w Rzeszowie tzw. podwójnej krótkiej zasługuje na upamiętnienie. Jednak stworzenie rzeźby przestrzennej nie może polegać tylko na zakupie monumentu i ustawieniu go na trawniku, zwłaszcza nie wśród lamp i znaków drogowych - mówił Robert Kultys, radny PiS, przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej w radzie miasta.

Radny podawał przykłady mało trafionych inwestycji, które jego zdaniem niekorzystnie wpływają na przestrzeń miasta. Wymienił m.in. znajdującą się nieopodal ratusza rzeźbę upamiętniająca trenera Kazimierza Górskiego oraz Biały Ogród przy farze. - Kiedyś na tym placu, gdzie teraz jest rzeźba Górskiego, stał blaszak. Teraz to piękne miejsce, chętnie odwiedzane przez mieszkańców - zauważył prezydent Ferenc.

Słowa Kultysa oburzyły część radnych. - Tego typu rzeźby znajdują się przy obiektach sportowych na całym świecie i nie budzą kontrowersji - mówiła Marta Niewczas, reprezentująca Europę Plus.

- Rzeźba w przestrzeni miejskiej powinna być przemyślanym elementem krajobrazu. Powinna mieć tło urbanistyczne, starannie zaprojektowane najście widokowe, odpowiednio ukształtowane otoczenie itp. To są zasady, które są znane każdemu urbaniście, a nawet zwykłemu miłośnikowi dobrej przestrzeni miasta. Szkoda, że rzeszowscy urzędnicy tak słabo to rozumieją. Co do samej rzeźby trudno mi się wypowiadać. Czy dobrze symbolizuje ona "podwójną krótką"? Nie jestem pewien - powiedział Kultys.

- Ale tę rzeźbę stworzy artysta rzeźbiarz. Miejmy zaufanie do profesjonalistów, nie podważajmy ich kompetencji i nie obrażajmy ich - apelował Konrad Fijołek (SLD), wiceprzewodniczący rady miasta. Apel nie pomógł, radni PiS zgłosili wniosek o przesunięcie 70 tys. zł do rezerwy budżetowej. Janina Filipek, skarbnik miasta, powiedziała, że takiej operacji z przyczyn formalnych nie można wykonać. Radni PiS zgłosili więc, by w uchwale zapisana została konieczność "stworzenia otoczenia urbanistycznego rzeźby" oraz zaopiniowania całego projektu przez zespół specjalistów. Kto miałby wejść w skład takiego zespołu - nie ujawniono. Ale i ten pomysł nie przeszedł, ponieważ na sali zabrakło kilku radnych PiS. 70 tys. zł na rzeźbę ostatecznie zostało zarezerwowane.

Marcin Rut zapytany przez "Wyborczą" o kontrowersje, które wywołuje jego praca, powiedział: - To jest moja wizja, moje widzenie świata. Jestem twórcą świadomym, czuję się odpowiedzialny za to, co robię. Cieszę się, że w Rzeszowie powstała taka inicjatywa, dzięki której miejscowi artyści zostali dostrzeżeni i zaproszeni do pokazania swoich prac w przestrzeni miasta - mówi Rut.



Więcej o:
Komentarze (4)
Kontrowersyjna "podwójna krótka" przy hali Podpromie
Zaloguj się
  • Anna Moro

    Oceniono 6 razy 6

    Cóż to za propozycja rzeźby czy raczej instalacji? To tak jakbyśmy chcieli przed filharmonią podziękować muzykom wieszając pięciolinię z kluczem wiolinowym i nutkami, nie przejmując się kompozycją otaczającej przestrzeni miejskiej. Bardzo dobrze, że pojawiła się taka inicjatywa i konkurs mam nadzieję otwarty dla artystów rzeźbiarzy, prosiłabym tylko o przedstawienie odrzuconych projektów, które zawsze są prezentowane w takich konkursach. Wszak koszty takich symboli na mapie naszego miasta pokrywane są z pieniędzy Rzeszowian, może nasz głos powinien również decydować...

  • tomek600

    0

    Przecież to są szczudła wbite w ziemię a nie podwójna krótka!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX