Paul Lotman nie dla Zaksy. Zostaje w Asseco Resovii

Amerykanin Paul Lotman nie zmieni klubu przed najbliższym sezonem. Nadal będzie występował w Asseco Resovii.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Nie ukrywam, że rozmawiam z Zaksą, bo chcę grać, a w tym sezonie nie występowałem zbyt wiele - mówił tu po finale PlusLigi Amerykanin, który w Rzeszowie występuje od trzech lat. W pierwszych sezonach grał jako podstawowy zawodnik. W tym roku wskoczył na boisko dopiero po kontuzji Oliega Achrema. - Nie podjąłem jeszcze decyzji. Nie jest to dla mnie prosta sprawa, bo uwielbiam ten klub, miasto i kibiców. Muszę też jednak myśleć o swojej karierze - dodał.

Lotman, choć wiele nie grał, to jednak w decydujących momentach półfinałów z Zaksą był kluczową postacią zespołu. Jak mało kto potrafi mobilizować się na najważniejsze mecze. Znakomicie radzi sobie też w przyjęciu i obronie, co udowodnił wielokrotnie. - Paul udowodnił, że jest zawodnikiem bardzo dobrym, który potrafi wejść z ławki i poderwać zespół do walki - mówi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii.

Podczas spotkania z kibicami na rzeszowskim rynku, fani wicemistrza Polski skandowali w jego kierunku: "Zostań z nami". I okazuje się, że amerykański przyjmujący wypełni kontrakt w Rzeszowie. Oprócz niego w zespole na pewno zostaną też Olieg Achrem i Bułgar Nikołaj Penczew. Asseco Resovia natomiast pożegnała się z Wegrem Peterem Veresem.