Asseco Resovia jedzie do Kielc dokończyć dzieła

Jednego zwycięstwa brakuje siatkarzom Asseco Resovii, by znaleźli się w półfinale PlusLigi. Pierwsza szansa na zakończenie ćwierćfinałowej rywalizacji już w niedzielę w Kielcach.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Po dwóch spotkaniach Asseco Resovia prowadzi z Effectorem Kielce 2:0 w rywalizacji do trzech zwycięstw. Walkę o półfinał może zakończyć już w niedzielę, gdy dojdzie do trzeciego pojedynku.

- Musimy być skoncentrowani do samego końca tej rywalizacji. Ona jeszcze nie jest rozstrzygnięta - mówi Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii, i dodaje: - Pamiętam ubiegły sezon, gdy Jastrzębski Węgiel też prowadził z Effectorem 2:0, a w Kielcach oba mecze wygrali gospodarze i o wszystkim decydował piąty pojedynek.

Wtedy Effector sprawił sporą niespodziankę i teraz ewentualne jego zwycięstwo także byłoby w ten sposób rozpatrywane. - Grając z takim zespołem, my musimy zagrać na 110 procent możliwości i dodatkowo liczyć na słabość rywali - stwierdził Dariusz Daszkiewicz, szkoleniowiec kielczan.

I gdyby do trzeciego meczu w tej rywalizacji doszło zaraz po pierwszych dwóch, na tę słabość Effector nie miałby chyba co liczyć. Tyle tylko, że w międzyczasie Asseco Resovia zaliczyła poważną wpadkę w Pucharze Polski. W turnieju finałowym w Zielonej Górze resoviacy przegrali w półfinale w Jastrzębskim Węglem w bardzo słabym stylu. Tym samym kolejny w tym sezonie cel przeszedł im koło nosa. Teraz została tylko PlusLiga.



I to może działać w dwie strony. Z jednej pojedynek w Pucharze Polski pokazał, że resoviacy mają słabsze dni, co może być okazją dla Effectora. Z drugiej jednak - mogą być dodatkowo zmotywowani, by obronić mistrzostwo Polski. - Musimy zrobić wszystko, żeby to niepowodzenie w pucharze nie odbiło się na naszej grze w play-off. Musimy o nim jak najszybciej zapomnieć - stwierdził Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii.

Zapomnieć to jedno, ale przede wszystkim rzeszowianie muszą wyciągnąć wnioski. Na to mieli kilka dni, które spędzili na zgrupowaniu w Arłamowie. Zajęta (przez targi budowlane) hala Podpromie przydała się, by jeszcze bardziej scementować zespół do walki. - Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa - napisał na swoim blogu Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii.

Początek niedzielnego spotkania w Kielcach o godz. 18. Jeśli zwycięży Effector, kolejne spotkanie rozegrane zostanie w poniedziałek, także o godz. 18. Jeśli jednak wygrają resoviacy, awansują do półfinałów.

A w tych zmierzą się z lepszym z pary Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn.