Sport.pl

Mistrz gra z wicemistrzem Polski, czyli hit w PlusLidze

Ten mecz może zadecydować o tym, czy Asseco Resovia wygra fazę zasadniczą w PlusLidze. Jeśli w środę pokona w Kędzierzynie-Koźlu Zaksę, będzie już o krok od realizacji tego celu. Ale zadanie jest niezwykle trudne.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Kędzierzynianie to jeden z faworytów rozgrywek w tym sezonie. Na razie jednak grają nieco poniżej oczekiwań i zajmują czwarte miejsce w tabeli. Jeśli nie wygrają z Asseco Resovią, mogą praktycznie zapomnieć o poprawianiu pozycji, a to oznacza, że w półfinale play-off obie drużyny znów zagrałyby ze sobą, jeśli wcześniej nie będzie żadnej niespodzianki. - Nie patrzymy na to, nie ma co się zastanawiać nad tym, co będzie. Teraz liczy się tylko ten mecz i chcemy zdobyć w nim trzy punkty - mówi Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii.

Ta ma już za sobą rywalizację w Lidze Mistrzów, której nie udało się zdobyć. Porażka z Jastrzębskim Węglem w półfinale siedziała chyba w głowach siatkarzy podczas ostatniego ligowego meczu w Olsztynie, ale teraz stawka będzie inna. Gra przecież mistrz Polski z wicemistrzem. - Ligi Mistrzów już nie ma, musimy o niej zapomnieć. Zostały nam liga i Puchar Polski i na tym musimy się skoncentrować - zaznacza Achrem.

Na szczęście dla jego zespołu, resoviacy zaczynają wracać do zdrowia. W Olsztynie zagrał już Dawid Konarski, a do Kędzierzyna-Koźla pojechał libero Krzysztof Ignaczak, którego brak był widoczny właśnie w meczach Ligi Mistrzów z Jastrzębskim Węglem. Czy zagra, na razie nie wiadomo, ale z jego kolanem jest już coraz lepiej i jest spora szansa na jego występ.



Trudniejszą sytuację mają gospodarze. Kontuzjowany jest środkowy Jurij Gladyr, a do zdrowia wraca inny gracz na tej pozycji Łukasz Wiśniewski. Niewiadomo też, czy Zaksa będzie mogła skorzystać z usług reprezentacyjnego atakującego Grzegorz Boćka. Ten ma karę zawieszenia na cztery mecze, którą co chwilę ktoś skarży, zmienia, zawiesza i ponownie odwiesza. Może się więc okazać, że nawet na kilka godzin przed spotkaniem ktoś podejmie decyzję, że Bociek może grać. - Oni mają swoje problemy, my mamy swoje. To nie jest ważne. Najważniejsze jest skoncentrować się na swojej grze, a nie patrzeć na to, co się dzieje u rywali - mówi Olieg Achrem.

Środowy mecz będzie pierwszą wizytą Asseco Resovii w Kędzierzynie-Koźlu od poprzedniego sezonu. Wspomnienia mają znakomite, bowiem właśnie tam świętowali drugie z rzędu mistrzostwo Polski. Zresztą od tego meczu nie przegrali jeszcze z Zaksą, pokonując ich 3:2 w Superpucharze Polski oraz 3:0 w spotkaniu pierwszej rundy PlusLigi. - Na pewno to będzie trudny mecz i interesujący dla kibiców. Chcemy wygrać, by zapewnić sobie pierwsze miejsce w tabeli po fazie zasadniczej. Każda drużyna by tego chciała - kończy Achrem.

Początek spotkania w środę o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie Sport.



Więcej o: