Sport.pl

Kontuzje w Asseco Resovii. Kiedy powroty Ignaczaka i Konarskiego?

Przed najważniejszym meczem sezonu w szeregach Asseco Resovii zabraknie dwóch kluczowych zawodników. Ani Krzysztof Ignaczak, ani Dawid Konarski nie zagrają we wtorek w Lidze Mistrzów z Jastrzębskim Węglem.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To będzie spotkanie o być albo nie być w dalszej części Ligi Mistrzów. Oba zespoły dzieli tylko jeden mecz od Final Four, ale w lepszej sytuacji są rywale. Jastrzębski Węgiel wygrał u siebie 3:0 i teraz potrzebuje tylko dwóch setów, by polecieć do Ankary. Może też zwyciężyć jeden, krótki, złoty set.

Asseco Resovia stoi pod ścianą, a w dodatku ma kłopoty zdrowotne. Libero Krzysztof Ignaczak wyleciał ze składu jeszcze przed pierwszym spotkaniem w Jastrzębiu. Wszystko przez problemy z kolanem. W piątek natomiast uraz barku dopadł Dawida Konarskiego, atakującego mistrzów Polski. - Jeśli chodzi o Dawida, to na szczęście uraz nie jest tak groźny, jak się nam wydawało. Myślę, że przerwa w grze potrwa około dwóch tygodni. Natomiast jeśli chodzi o "Igłę", to nie jesteśmy w stanie określić jego powrotu na boisko. To jest zakażenie i wszystko zależy od tego, na ile zadziała antybiotyk i kiedy zejdzie mu opuchlizna z kolana. Może to być krótki czas, ale też i bardzo długi - wyjaśnia trener Asseco Resovii Andrzej Kowal.



W Lidze Mistrzów szkoleniowiec na szczęście będzie miał większe pole manewru. Nie obowiązuje tam bowiem limit obcokrajowców. W kolejnych meczach w PlusLidze może być jednak problem. Na boisku musi być przecież Bułgar Nikołaj Penczew jako libero, do tego na ataku Niemiec Jochen Schops i jeden z przyjmujących (albo Węgier Peter Veres, albo Amerykanin Paul Lotman). Przy słabszej grze albo - odpukać - urazie Oliega Achrema czy Fabiana Drzyzgi na boisku musiałby pojawić się kolejny obcokrajowiec. A to oznacza przekroczenie limitu. W PlusLidze może grać jedynie trzech siatkarzy z zagranicy. - Mamy Wojtka Grzyba i z nim na ataku będziemy trenować - mówi Andrzej Kowal.

A zanim wróci Konarski, rzeszowianie zagrają co najmniej dwa mecze: w sobotę z Indykpolem AZS-em Olsztyn i w środę 19 lutego z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Oba na wyjeździe.



Więcej o: