Sport.pl

Trener Asseco Resovii po zwycięstwie nad Effectorem: Trudno utrzymać maksymalną koncentrację

W meczu 18. kolejki PlusLigi siatkarze Asseco Resovii pokonali we własnej hali Podpromie Effectora Kielce 3:0 i sięgnęli po kolejne trzy punkty. Ich gra jednak nie zachwyciła, czego po spotkaniu nie ukrywał nawet szkoleniowiec mistrzów Polski Andrzej Kowal.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Najważniejsze są punkty, ale nie jest tak, że to jeszcze nie ta gra, co ostatnio ze Skrą [wygrana 3:0 - przyp. red.]. W lidze będą takie fragmenty, kiedy zespół będzie grał na wyższym poziomie, ale też takie, że ten poziom będzie niższy. Grając z zespołami teoretycznie słabszymi, najważniejsze są punkty. Tak naprawdę trudno jest utrzymać maksymalną koncentrację, szczególnie wtedy, kiedy gra się co trzy dni. Próbujemy rotować składem, żeby chłopcy odpoczęli i utrzymali dobrą dyspozycję. Porażki będą się zdarzały. Cały czas powtarzam, że nie ma zespołu, który nie przegrywa. Najważniejsze jest, jak zespół kończy, jak jest przygotowany do play-off. Te wszystkie mecze teraz są bardzo ważne, ale nie najważniejsze - mówił po wygranym 3:0 meczu z Effectorem Kielce trener Asseco Resovii Andrzej Kowal.

Mistrzowie Polski środowym zwycięstwem zrehabilitowali się za ostatnią niespodziewaną porażkę z Warszawy, gdzie przegrali z tamtejszą Politechniką 1:3. Przed rzeszowską drużyną teraz daleki wyjazd do Gdańska i mecz z ósmym w tabeli Lotosem Treflem, którego u siebie pewnie pokonała 3:0.



Więcej o: