O. Achrem, kapitan Asseco Resovii: Zawsze musi być ten pierwszy raz

23.01.2014 15:32
Asseco Resovia - Jastrzębski Węgiel 3:2

Asseco Resovia - Jastrzębski Węgiel 3:2 (Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta)

- Zagraliśmy dobry mecz. Nie chcieliśmy wypuścić tej szansy, jaką mieliśmy - powiedział po zwycięstwie 3:1 nad Knack Roeselare w rewanżowym meczu I rundy play-off Ligi Mistrzów kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Mistrzowie Polski bez większych problemów ograli po raz drugi Belgów i awansowali do kolejnej rundy. W trakcie środowego meczu tylko w drugim secie pozwolili rywalom na wyrównaną walkę. W pozostałych trzech wyraźnie dominowali. - Bardzo się cieszymy z awansu. Byliśmy bardzo skoncentrowani od pierwszej piłki, bo nie chcieliśmy wypuścić tej szansy, jaką mieliśmy. Każdy starał się dać z siebie wszystko i fajnie to wyszło - mówi Olieg Achrem. Rzeszowianie rozegrali kolejny znakomity mecz w krótkim czasie i po raz kolejny narzucili rywalowi swój styl gry. - Chcieliśmy wywierać presję w zagrywce i to się udało. Do tego sami bardzo dobrze przyjmowaliśmy i świetnie funkcjonowało nam pierwsze tempo [atak ze środka - przyp. red.] - dodaje.

Sam Achrem po raz kolejny okazał się liderem zespołu, ciągnąc grę w decydujących momentach. Oprócz ataku (75 procent skuteczności) znakomicie też zagrywał (3 asy). Jak mawia się w sportowym żargonie, kapitan resoviaków "jest w gazie". - Może i jestem - śmieje się i dodaje poważniej: - Starałem się jak każdy zawodnik, żeby dołożyć jak najwięcej od siebie. Zresztą wszyscy zagraliśmy dobrze.



Teraz na podopiecznych trenera Andrzeja Kowala czeka już trudniejsza przeszkoda, Jastrzębski Węgiel. - Gramy z silną drużyną, ale będziemy walczyć o każdą piłkę - mówi Achrem. Pierwsze spotkanie ćwierćfinału Ligi Mistrzów rozegrane zostanie w Jastrzębiu, najprawdopodobniej 4 lub 5 lutego. Rewanż zaplanowano tydzień później w Rzeszowie. To daje pewną przewagę mistrzom Polski, bowiem ewentualny "złoty set" byłby rozgrywany w hali Podpromie, gdzie resoviacy nie zwykli przegrywać.

"Złoty set" to jednak loteria, dlatego lepiej jest wygrać oba spotkania. Tyle tylko, że w Jastrzębiu Asseco Resovia jeszcze nie wygrało. - Zawsze musi być ten pierwszy raz i liczymy na to, że akurat w tym spotkaniu uda się wygrać - zapowiada Olieg Achrem.



Skomentuj:
O. Achrem, kapitan Asseco Resovii: Zawsze musi być ten pierwszy raz
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX