Sport.pl

PlusLiga. Klasyk w Rzeszowie. Asseco Resovia vs PGE Skra Bełchatów

Gdy gra Asseco Resovia z PGE Skrą Bełchatów, emocji zabraknąć nie może. W sobotę obie drużyny zmierzą się w hali Podpromie w meczu 16. kolejki PlusLigi. Kto wygra, zostanie liderem i będzie bliżej wygrania fazy zasadniczej

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Na razie wyżej w tabeli jest Skra, która ma dwa punkty więcej, ale i jeden mecz rozegrany awansem. Gdyby więc odjąć te trzy punkty od jej dorobku, to resoviacy byliby wyżej przed meczem 16. kolejki. Tak czy inaczej stawka meczu będzie spora, bowiem ten kto wygra, odskoczy rywalowi. - Chcemy dogonić bełchatowian i uzyskać nad nimi przewagę - mówi Piotr Nowakowski, środkowy Asseco Resovii. Wygranie fazy zasadniczej da w ewentualnych play-offach przewagę swojej hali, a w starciach obu ekip ten czynnik ma ogromne znaczenie.

W poprzednim sezonie Asseco Resovia ze Skrą grała aż siedem razy. Za każdym razem wygrywał gospodarz. I ten handicap dał rzeszowianom awans do półfinału mistrzostw Polski. Skra poległa w Rzeszowie już w ćwierćfinale i musiała zadowolić się tylko piątym miejscem. Resoviacy wywalczyli z kolei drugie mistrzostwo.

Ale w Bełchatowie znów nie udało im się wygrać. W pierwszej rundzie przegrali tam 2:3, notując kolejną porażkę w tamtejszej hali. W rundzie zasadniczej Asseco Resovia jeszcze nie wygrała w Bełchatowie. Co innego w swojej hali. - Wszystkie mecze ze Skrą w Rzeszowie mają tzw. drugie dno i każdy z nas na pewno się spręży jak tylko może. Na pewno nie będziemy musieli się nakręcać - stwierdza Nowakowski. Nakręceni będą też z pewnością kibice, którzy w poprzednim sezonie swoim dopingiem potrafili odwracać losy pojedynków z bełchatowianami.

Nieco spokojniej do tematu podchodzi rozgrywający Asseco Resovii Fabian Drzyzga. - Musimy zagrać dobrą siatkówkę i na tym będziemy się skupiać. Nasz sztab trenerski na pewno dobrze rozpracuje rywali - mówi. A Skra z meczu w Bełchatowie i ta która zagra w Rzeszowie będzie zupełnie inna. Przede wszystkim do gry wrócił już Argentyńczyk Facundo Conte, który w pierwszym spotkaniu pojawił się na boisku tylko na krótką chwilę. Zabraknie natomiast jego kontuzjowanego rodaka, rozgrywającego Nicolasa Uriarte. Zamiast niego grę bełchatowian prowadzi teraz młody Serb Aleksa Brdovic i zbiera dobre recenzje.

Bełchatowianie do Rzeszowa przyjadą w piątek, prosto z niemieckiego Unterhaching, gdzie w czwartek rozegrali pierwszy mecz trzeciej rundy Pucharu CEV z miejscowym Generali (zwycięstwo 3:0 bełchatowian). Czasu na odpoczynek i trening nie będą więc mieli wiele. - Będzie to ciężki mecz, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Zresztą każdy mecz ze Skrą dostarcza ekstra wrażeń. Na szczęście w ostatnich latach to my byliśmy górą - mówi z kolei inny z rzeszowskich środkowych Grzegorz Kosok.

Spotkanie Asseco Resovii z PGE Skrą rozpocznie się w sobotę o godz. 14.45. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl. Transmisja w Polsacie Sport News.



Więcej o: