Sport.pl

Ależ emocje! Mistrz Polski bliżej ćwierćfinału Ligi Mistrzów

Zaczęło się źle, ale później było tak, jak wszyscy kibice w Rzeszowie tego oczekiwali. Asseco Resovia pokonała w pierwszym meczu pierwszej rundy play-off Ligi Mistrzów belgijski Knack Roeselare 3:1 i przybliżyła się do awansu do ćwierćfinału tych rozgrywek. Rewanż 22 stycznia w Belgii.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Resoviacy mieli w planie narzucić rywalom swój styl gry. Wiedzieli bowiem, że oddanie piłki Belgom tylko ich nakręci. A zaczęli najgorzej, jak mogli. Rzeszowianie nie poradzili sobie z agresywną zagrywką Gertjana Claesa, nadziali się kilka razy na blok, dostali kilka "strzałów" z kontry i nagle Knack prowadził już 9:1! To nie wróżyło nic dobrego, takiej przewagi nie sposób odrobić, tym bardziej gdy ma się problemy z własną akcją.

Sygnał dał dopiero w połowie seta Dawid Konarski, który podgonił zagrywką. Kilka punktów udało się odrobić, ale za chwilę znów goście uciekali. W ataku szalał Hendrik Tuerlinckx, który choć wyglądał niepozornie, to jednak siał spustoszenie na siatce (8 pkt w pierwszej partii przy 70-procentowej skuteczności). Mistrzowie Belgii, którzy w tym sezonie nie przegrali jeszcze meczu, prowadzili już 6 pkt (20:14), ale Asseco Resovii udało się znowu dojść. Wreszcie na blok nadział się Tuerlinckx, dobrze zaczęła funkcjonować gra z kontry rzeszowian i zrobiło się naprawdę blisko (22:24). Na więcej zabrakło jednak czasu.

Kapitan Achrem

Lepsza gra mistrzów Polski w końcówce pierwszego seta pozwoliła im jednak wrócić do meczu. W kolejnej partii sygnał do ataku dał kapitan biało-czerwonych Olieg Achrem, kończąc dwie ważne kontry. Był on zresztą najbardziej zapracowanym siatkarzem Asseco Resovii. Gracze z Roeselare upodobali sobie zagrywać w niego, dlatego też przyjmował większość ich serwów, ale nie oszczędzał się również w ataku. W pierwszej partii był liderem swojej drużyny, ale w drugiej stał się gwiazdą na boisku. Kończył nawet najtrudniejsze i najbardziej nieprawdopodobne piłki na kontrach, a do tego punktował też w bloku i zagrywce. A że akcje były niezwykle efektowne, rozgrzewał też kibiców, którzy od samego początku pomagali siatkarzom. Nawet w najtrudniejszych momentach.

Asseco Resovia grała zupełnie inaczej niż w pierwszej partii. Teraz goście wydawali się zagubieni, oni mieli problemy z przyjęciem, a później z atakiem. W efekcie rzeszowianie rozbili ich, szybko obejmując prowadzenie 16:7! Później już tylko kontrolowali to, co działo się na boisku. Nie było to zresztą trudne, grając na tak wysokiej skuteczności w ataku (66 proc.).

Asseco Resovia vs. Tuerlinckx

Niestety, kolejny set zaczął się podobnie jak pierwszy, od problemów w przyjęciu i od stanu 3:7. Ale tym razem pogoń była dużo szybsza i skuteczniejsza. As Konarskiego, dwie kontry Achrema i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już resoviacy 8:7. Atakujący Knacka Tuerlinckx z wściekłości cisnął aż ręcznikiem za swoją ławkę. I pobudził siebie do lepszej gry. W sumie udanie, bowiem od tego momentu mecz wyglądał jak pojedynek Asseco Resovii właśnie z nim. I aż do stanu 20:19 utrzymywał się taki stan rzeczy. W ekipie Andrzeja Kowala znakomicie spisywał się Węgier Peter Veres, który od drugiego seta kończył każdy z ataków! W końcówce partii jednak zszedł, a w jego miejsce na zagrywce pojawił się Łukasz Perłowski. Trafił asa, dwa razy pogubili się rywale i mistrzowie Polski prowadzili w meczu 2:1.

Kropka nad i

Knack już się nie podniósł. Asseco Resovia grała jak natchniona, zaliczając bez wątpienia najlepsze spotkanie w tym sezonie, nie licząc oczywiście pierwszej partii. W czwartej odsłonie zaczęła od swojej najgroźniejszej broni - bloku. A gdy asa dołożył Grzegorz Kosok, było już 8:3. Sam atakujący ekipy z Belgii nie był w stanie postawić się mistrzom Polski, a wsparcie miał niewielkie. Zresztą z tak grającymi w ataku Veresem, Achremem i Konarskim Belgowie niewiele mogli wskórać.

Skończyło się na pewnym, ale nie łatwym zwycięstwie do 18 i w całym meczu 3:1. A goście z Roeselare zaliczyli pierwszą porażkę w tym sezonie.

Rewanżowy mecz obu ekip odbędzie się w środę 22 stycznia o godz. 20.30 w Roeselare. Asseco Resovii wystarczy wygrać dwa sety, by awansować do kolejnej rundy. Jeśli 3:0 lub 3:1 wygra Knack, grany będzie złoty set. A w następnej rundzie zwycięzca z tej pary zagra z Jastrzębskim Węglem lub francuskim Tours VB.

ASSECO RESOVIA3
KNACK ROESELARE1
Sety: 22:25, 25:17, 25:20, 25:18

Asseco Resovia: Drzyzga, Veres, Kosok, Konarski, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Penczew, Schops, Tichacek, Perłowski.

Knack: Tervaportti, Claes, Coolman, Tuerlinckx, Verhanneman, Paulides oraz Dejonckheere (libero), Rousseaux, van Hirtum.

Sędziowali: Andrey Zenovich (Rosja) i Bulent Bozkurt (Turcja).

Widzów: 4,5 tys.



Więcej o:
Komentarze (8)
Ależ emocje! Mistrz Polski bliżej ćwierćfinału Ligi Mistrzów
Zaloguj się
  • rusinvip

    Oceniono 39 razy 17

    Pięknie Resovia <3!!!

  • mariolaklecha

    Oceniono 13 razy 11

    Mała pomyłka w artykule:) w kolejnej rundzie możemy się spotkać z Jastrzębskim lub z francuskim TOURS VB < Paris Volley odprawiliśmy w grupie>

  • wiecej.niz.jedno.zwierze

    Oceniono 5 razy 5

    Panie Marcinie, mała poprawka, nie z Paris Volley tylko z Tours.

  • kabza1605

    Oceniono 11 razy 3

    Super się oglądało ten mecz! Od 2 seta Resovia grała na wysokim poziomie! Brawo! Z taką grą FGinal Four jest jak najbardziej realny!

  • jarek.jam

    Oceniono 4 razy 2

    z wyjatkim pierwszych 5 minut, bardzo ladny i solidny mecz

  • rusinvip

    Oceniono 30 razy 2

    Pięknie Sovia!

  • rusinvip

    Oceniono 26 razy 2

    Pięknie Sovia <3 !!!

  • rusinvip

    Oceniono 31 razy -1

    Pięknie Sovia <3

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX