Asseco Resovia jedzie do Bydgoszczy po trzy punkty

W sobotę w meczu 15. kolejki PlusLigi siatkarze Asseco Resovii zagrają w Bydgoszczy z Transferem, który w środę wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli. - To będzie trudny mecz - mówi trener resoviaków Andrzej Kowal.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Bydgoszczanie w tym sezonie przez długi czas zamykali ligową tabelę. Źle przeprowadzone transfery i nietrafiony wybór trenera (Marian Kardas) spowodowały, że Transfer był dostarczycielem punktów. Do czasu. W Bydgoszczy pojawił się belgijski szkoleniowiec Vital Heynen, a także dwaj amerykańscy zawodnicy, atakujący Carson Clark oraz przyjmujący Garrett Muagututia. I bydgoszczanie ruszyli do odrabiania strat.

W środę pokonali na wyjeździe rewelację PlusLigi Cerrad Czarnych Radom 3:0 i opuścili ostatnie miejsce w tabeli. W starciu z mistrzem Polski nie będą faworytami, ale też niewiele będą mieć do stracenia. - Teraz w lidze nie ma łatwych spotkań, będzie pewnie nawet trudniej niż w meczu z Jastrzębskim Węglem [wygranym 3:2 - przyp. red.] i na to musimy się nastawić - mówi Andrzej Kowal, którego podopieczni w środę nie zachwycili formą. - Jeżeli zespół nie ma ciągłości treningów, gry, to tak się dzieje. Nie mam pretensji do chłopaków za stratę jednego punktu, moim zdaniem wygraliśmy dwa - dodaje.

Kibice jednak nie wyobrażają sobie, by w Bydgoszczy Asseco Resovia nie zdobyła kompletu punktów. - Nie ma zespołu co będzie wszystko wygrywał, my pewnie też niejedną porażkę jeszcze poniesiemy. Mamy obraną swoją drogę, mamy swój cel i tą drogą będziemy szli, bez względu na wszystkie przeciwności - wyjaśnia szkoleniowiec, zauważając jednak przy tym, że w porównaniu z poprzednimi meczami jego podopieczni stracili pewność siebie. - A tę można wypracować tylko na treningach. Każdy kto gra z nami ryzykuje na zagrywce i to przynosi efekty. Ryzyko jest potrzebne i my też musimy wrócić do ogromnego ryzyka w tym elemencie - dodaje.

Sobotnie spotkanie będzie wyjątkowe dla atakującego resoviaków Dawida Konarskiego. Ten przed sezonem przeniósł się do Asseco Resovii właśnie z Bydgoszczy. - Na pewno fajnie będzie wrócić na swoją starą halę, gdzie tyle lat się spędziło i grać przy tej publiczności - mówi zawodnik, chwaląc przy okazji ruchy, które w ostatnim czasie poczynił klub. - Musimy wykorzystać to, że nie są jeszcze w pełni zgrani, ale myślę, że pod koniec rundy rewanżowej Bydgoszcz może być naprawdę groźnym zespołem. Dla nas będzie ważne, żeby zdobyć trzy punkty - dodaje.

Początek spotkania o godz. 14.45. Transmisja w Polskim Radiu Rzeszów.