Sport.pl

Asseco Resovia wraca do gry. I od razu hit z Jastrzębskim Węglem

Po trzech tygodniach przerwy na boiska PlusLigi wracają siatkarze Asseco Resovii. W pierwszym meczu w nowym roku podejmą innego faworyta rozgrywek, Jastrzębski Węgiel.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Jastrzębianie to jedyna drużyna, która w pierwszej rundzie zdołała wygrać z mistrzami Polski, zdobywając pełną pulę. Asseco Resovię pokonała też PGE Skra Bełchatów, ale tylko 3:2. Jastrzębianie zdobyli natomiast trzy punkty, wygrywając 3:1. - Trafiliśmy na dzień, w którym było widać gołym okiem, że czegoś nam brakuje - mówił później Grzegorz Kosok, środkowy Asseco Resovii.

Jastrzębianie jednak później zaliczyli kilka wpadek, a rzeszowianie wygrywali to, co mieli wygrywać, dlatego w tabeli obie drużyny dzieli aż sześć punktów. Asseco Resovia ma ich 28, rywale 22. Ewentualne zwycięstwo w tym meczu, a także za kilka dni z PGE Skrą Bełchatów może więc znacznie przybliżyć mistrzów Polski do wygrania rundy zasadniczej. - Nie zaprzątam sobie tym głowy. Mamy tyle meczów, że nie myślę o tym, co będzie przy następnym. Na razie skupiamy się na spotkaniu z Jastrzębiem, a później będę myślał, jak wygrać w Bydgoszczy [z Transferem w sobotę - przyp. red.] - stwierdza Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii.

Szkoleniowiec resoviaków, podobnie jak trener Jastrzębskiego Węgla, przez trzy tygodnie przerwy w rozgrywkach miał do dyspozycji mocno okrojony skład. Dopiero we wtorek do zajęć z zespołem wrócili Olieg Achrem i Bułgar Nikołaj Penczew. W poniedziałek trenował natomiast Niemiec Jochen Schops. Podobnie było w Jastrzębiu, gdzie kilku zawodników także uczestniczyło w eliminacjach do mistrzostw świata. - Trenowaliśmy głównie elementy indywidualne. Dopiero teraz możemy się skupić na jakichś fragmentach gry - mówi Andrzej Kowal.

Jego zdaniem jednak nieobecność kilku zawodników nie powinna odbić się wyraźnie na formie żadnego z zespołów. - Przecież ci zawodnicy, których nie było, trenowali cały czas ze swoimi reprezentacjami. Ich brak nie powinien być jakoś wyraźnie widoczny - wyjaśnia szkoleniowiec i dodaje: - Choć na pewno wszystkie zespoły będą potrzebowały trochę czasu, by wejść w rytm meczowy.

Spotkania obu drużyn zawsze były emocjonujące, choć często nie trwały dłużej niż trzy sety. Asseco Resovia w ostatnich pięciu sezonach nie oddała Jastrzębskiemu Węglowi nawet seta. I jeśli podtrzyma tę passę, w znakomitym stylu rozpocznie nowy rok. - Zawsze tak jest, że gdy się z kimś przegra, to chce się później zrewanżować. Ale nie traktujemy tego meczu jak rewanżu. Chcemy po prostu zagrać dobrze i sięgnąć po punkty - kończy Andrzej Kowal.

Początek spotkania o godz. 17.30. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl. Transmisja w Polsacie Sport.



Więcej o: