Siatkarski rok 2013 Asseco Resovii. Pełen sukcesów

Drugie z rzędu mistrzostwo Polski, Superpuchar Polski, spektakularne transfery i... porażki. Tak wyglądał mijający rok w wykonaniu Asseco Resovii. Jednak tych miłych chwil i sukcesów było zdecydowanie więcej.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Koniec przygody z ligą mistrzów

Początek roku nie był najlepszy dla siatkarzy z Rzeszowa. W pierwszej rundzie play-off Ligi Mistrzów rzeszowianie zdołali wywalczyć tylko jednego seta w dwóch meczach przeciwko włoskiemu zespołowi Lube Banca Macerata i odpadli z dalszej rywalizacji.

Puchar nie dla nas

Po powrocie z Włoch Asseco Resovia musiała przełknąć kolejną porażkę. Tym razem w finałowym turnieju Pucharu Polski, gdzie w Częstochowie w finale rzeszowianie ulegli Zaksie Kędzierzyn-Koźle 1:3, choć mieli w tym spotkaniu swoje szanse.

100 tys. km za swoją drużyną

Siatkarze rok zaczęli bez wielkich wyników, ale za to znakomicie zastąpili ich kibice. Fani Asseco Resovii w drodze powrotnej z turnieju finałowego Pucharu Polski "przekręcili licznik" wyjazdowy. Wybiło im dokładnie 100 tys. km. A przez kolejne miesiące 2013 roku dołożyli kolejne tysiące, przemierzając Polskę i Europę za swoją drużyną.



Horror w ćwierćfinale

Tego nikt się nie spodziewał. Już w ćwierćfinale mistrzostw Polski spotkały się mistrz z wicemistrzem Polski. Emocji w pięciu meczach było aż za dużo. Ostatecznie po piątym secie piątego meczu więcej powodów do radości mieli gracze Asseco Resovii. Pokonali PGE Skrę Bełchatów i zapewnili sobie prawo gry o medale.

Finał w ciemnościach

Półfinał PlusLigi okazał się dużo łatwiejszy niż ćwierćfinał. Asseco Resovia potrzebowała czterech meczów, by pokonać Delectę Bydgoszcz. Finał resoviacy wywalczyli... w ciemnościach. W hali Podpromie w trakcie jednego z meczów zgasło bowiem światło. Przerwa na szczęście nie trwała długo i spotkanie dokończono.

O. Achrem: Tu jest mój dom

Nie bez kozery Olieg Achrem jest kapitanem Asseco Resovii. Ulubieniec kibiców po jednym z meczów finałowych, w trakcie którego kibice rozpostarli przygotowaną specjalnie dla niego flagę, obiecał, że nigdy nie zagra w innym polskim klubie. W oczach fanów zyskał jeszcze bardziej.



2 tys. kibiców na treningu

To była spontaniczna akcja. W finale PlusLigi po czterech meczach było 2:2. Asseco Resovia jechała na decydujący, piąty mecz do Kędzierzyna-Koźla. Kibice w dwa dni skrzyknęli się na Facebooku i forach internetowych, by przyjść i wesprzeć siatkarzy na ostatnim treningu przed wyjazdem. W hali Podpromie pojawiło się ponad 2 tys. fanów!

Mistrz, mistrz, Resovia!

Wsparcie kibiców okazało się bezcenne! Rzeszowianie wygrali z Zaksą w jej hali 3:1 i zdobyli drugie z rzędu mistrzostwo Polski! Po ostatnim gwizdku oszaleli z radości, a dzień później oszalał rzeszowski rynek, na którym siatkarze spotkali się z fanami.



Bartman: Odchodzę

Tuż po finale Asseco Resovia straciła jednego ze swoich atakujących. Zbigniew Bartman, który w pojedynkę odwrócił losy rywalizacji w jednym z meczów ćwierćfinałowych z PGE Skrą Bełchatów, oznajmił przed kamerami, że odchodzi z klubu, bowiem nikt do tej pory z nim nie rozmawiał na temat pozostania w nim.

Hit transferowy z Węgier

Po drugim z rzędu mistrzostwie Polski Asseco Resovia ruszyła na polowanie. Celem było zestawienie dwóch równych składów i wzmocnienie się na tyle, by powalczyć w Lidze Mistrzów. To miał dać transfer Węgra Petera Veresa z Dynama Moskwa, który swoim doświadczeniem miał wesprzeć nowych kolegów. Do Rzeszowa trafiło też dwóch reprezentantów Polski Fabian Drzyzga i Dawid Konarski, a także reprezentant Bułgarii Nikołaj Penczew.

Asseco Resovia? Czy nie Resovia?

Sukcesy, sukcesy i... klops. Nagle pojawiła się groźba, że siatkarze z Rzeszowa nie będą mogli używać nazwy Resovia. Skończył się bowiem okres umowy na użyczenie tej nazwy i CWKS Resovia zażądała pieniędzy za kolejne "wypożyczenie". Tyle tylko, że nikt nie chciał płacić nawet złotówki. Ostatecznie działacze CWKS-u zaczęli wycofywać się powoli ze swoich żądań, a prawo do używania nazwy nadała siatkarzom rada miasta. Resovia to bowiem łacińska nazwa Rzeszowa.

Pierwszy skalp nowego sezonu

To było mocne wejście w nowy sezon. Siatkarze Asseco Resovii po niezwykle zaciętym meczu pokonali Zaksę Kędzierzyn-Koźle w spotkaniu o Superpuchar Polski. Rok wcześniej nie udało się zdobyć tego trofeum. Teraz operacja Superpuchar zakończyła się sukcesem.



Do Final Four na boisku

Rzeszowski klub chciał w przyszłym roku zorganizować Final Four Ligi Mistrzów. Ostatecznie jednak turniej dostała turecka Ankara, a Asseco Resovia o awans musi powalczyć na boisku. Resoviacy wygrali swoją grupę eliminacyjną, a w pierwszej rundzie play-off zmierzą się z belgijskim Knack Roeselare. Ale to już w 2014 roku.