Asseco Resovia zagra sparingi z Czarnymi Radom

W sobotę do treningów wrócili siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii, a jeszcze w tym tygodniu czekają ich sparingowe spotkania z Czarnymi Radom. Wszystko po to, by jak najlepiej przygotować się do styczniowego maratonu meczów.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowscy siatkarze w święta dostali aż trzy dni wolnego. To niespotykane, bowiem co roku w okolicach świąt rozgrywano jakieś mecze ligowe bądź pucharowe. W tym sezonie jest inaczej. Ostatnie spotkanie resoviacy rozegrali 18 grudnia, a kolejne czeka ich dopiero 8 stycznia. Przerwa długa, ale po niej rozpocznie się nawał meczów.

I do niego muszą przygotować się teraz siatkarze. - Wszyscy dostali trzy dni wolnego na święta, ale w sobotę zaczynamy znowu pracę - mówił Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii. Szkoleniowiec jednak nie będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich graczy. Jochen Schops przebywa bowiem na zgrupowaniu kadry Niemiec, Nikołaj Peczew trenuje z kadrą Bułgarii, a Olieg Achrem z białoruską kadrą. Cała trójka początkiem stycznia walczyć będzie o prawo gry w przyszłorocznych mistrzostwach świata, które odbędą się w Polsce. Do Asseco Resovii dołączą 6 i 7 stycznia, a już 8 stycznia zagrają w meczu PlusLigi z Jastrzębskim Węglem.

I do tego spotkania właśnie szykują się obecnie rzeszowianie. To jest pierwszy cel, choć kolejne będą pojawiać się niemal co trzy dni. W najbliższej przyszłości Asseco Resovię czekają bowiem pojedynki w pierwszej rundzie play-off Ligi Mistrzów z belgijskim Knack Roeselare, a także mecz z kolejnym z faworytów PlusLigi - PGE Skrą Bełchatów. A później najważniejsza część sezonu. - Będziemy trenować na pewno ciężej, żeby to później procentowało i nasza gra była coraz lepsza - stwierdził Grzegorz Kosok, środkowy rzeszowian.

Ostatnim etapem przygotowań do styczniowych spotkań mają być mecze sparingowe. Asseco Resovia zagra dwukrotnie u siebie z Czarnymi Radom, pod koniec tego tygodnia. Później zostanie już tylko czekać na spotkania o stawkę.