Środkowy Asseco Resovii: Chcieliśmy udowodnić, że mecz w Budvie to przypadek

Na zakończenie pierwszej rundy PlusLigi siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali przed własną publicznością Indykpol AZS Olsztyn 3:1. - Wiedzieliśmy, że rywal jest mocny. I to się potwierdziło - przyznawał po meczu Grzegorz Kosok, środkowy mistrzów Polski

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie znakomicie rozpoczęli niedzielny mecz, bowiem w pierwszym secie praktycznie rozbili rywali, pozwalając im zdobyć tylko 16 punktów. Jednak w drugiej partii role się odwróciły i to mistrzowie Polski przegrali 16:25. - Te dwa pierwsze sety wyglądały praktycznie tak samo, tylko toczyły się pod dyktando innej drużyny. Od początku staraliśmy się grać mocnym serwisem, żeby rywale nie mogli prowadzić swojej gry, i to nam wychodziło. Chcieliśmy sobie udowodnić, że czwartkowy mecz w Budvie to był przypadek i nie zdarzy się nigdy więcej. Być może dlatego ten set wyglądał tak dobrze z naszej strony - zastanawiał się Grzegorz Kosok. - W drugim secie goście zaczęli lepiej przyjmować, dzięki temu zaczęli lepiej grać w ataku. Dodatkowo zdecydowanie wzmocnili zagrywkę i odrzucili nas od siatki - dodawał środkowy Asseco Resovii.

Rzeszowianie wygrali trzeciego seta, ale w czwartym rywale mieli nawet trzy piłki setowe i byli bliscy wywiezienia z Rzeszowa co najmniej jednego punktu. Jednak ostatecznie to Asseco Resovia wygrała 28:26. - Na szczęście kolejne dwa były już dla nas, aczkolwiek w czwartym secie walka była do końca i dobrze, że ułożyło się wszystko dobrze dla nas. Wiedzieliśmy, że Olsztyn jest silny i zagrają na sto procent. I tak było. Całe szczęście, że zdobyliśmy komplet punktów - stwierdził Kosok.

Już w środę rzeszowian czeka mecz szóstej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. W hali na Podpromiu zmierzą się z drużyną Paris Volley i tylko zwycięstwo za trzy punkty da im awans do kolejnej rundy bez oglądania się na rywali. - Kolejny ważny mecz przed nami. Musimy zdobyć trzy punkty i postaramy się, żeby tak było. Rywale też grają o wszystko i na pewno czeka nas ciężki mecz, ale my damy z siebie wszystko i zdobędziemy te trzy punkty - zapowiedział środkowy mistrzów Polski.

Mecz z Paris Volley rozpocznie się w środę o godz. 20.30. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl.