Olieg Achrem przed Skrą: To będzie sprawdzian formy

- Dla mnie to już minęło, było fajnie, że wygraliśmy z nimi, a później zdobyliśmy mistrzostwo. Teraz jest nowy sezon i my musimy o tym zapomnieć - mówi przed sobotnim meczem PlusLigi w Bełchatowie Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Tego meczu nie trzeba nikomu reklamować ani nikogo motywować na niego. W sobotę o godz. 14.45 w Bełchatowie naprzeciwko siebie staną PGE Skra i Asseco Resovia. Emocji będzie sporo, bowiem zespoły mają ze sobą rachunki do wyrównania. Rzeszowianie nie wygrali jeszcze w rundzie zasadniczej żadnego meczu w Bełchatowie. Skra dwa lata temu przegrała finał z Asseco Resovią, a rok temu w dramatycznych okolicznościach ćwierćfinał i została bez medalu.

Teraz bełchatowianie mieli tydzień na przygotowanie się do pojedynku z Asseco Resovią, rzeszowianie - trzy dni. W środę bowiem, grając w kratkę, pokonali w Lidze Mistrzów Jihostroj Ceske Budejovice 3:1.



Rozmowa z Oliegiem Achremem

Marcin Lew: W Lidze Mistrzów jak w PlusLidze. Gracie dwa dobre sety i dwa słabe. Tylko w środę było odwrotnie, źle zaczęliście.

Olieg Achrem: Nie wiem, z czego to wynika, może brak koncentracji? W drugim secie straciliśmy kilka punktów przewagi, przegraliśmy środek seta, gdzie nie wchodziło nam nic. Na szczęście w trzecim i czwartym secie pokazaliśmy, że potrafimy walczyć.

Dla nas to zwycięstwo było bardzo ważne, tym bardziej że odniesione przed własną publicznością.

Te dwa wygrane do 16 sety pokazały, że jak przyciśniecie zagrywką, to pojawiają się też skuteczne bloki, kontry. Gra się dużo łatwiej.

- Na pewno. Postawiliśmy na zagrywkę, żeby narzucić rywalom swój styl gry, odrzucić ich od siatki. Udało się to bardzo dobrze. Np. Pit Nowakowski zagrywał ciągle w jeden punkt i robił tam sporo problemów przyjmującym. Fajnie, że to wyszło.

W sobotę czeka na was trudniejszy przeciwnik. W spotkaniach z tymi teoretycznie słabszymi rywalami sporo mówi się o motywacji. Przeciwko Skrze nikogo chyba nie będzie trzeba motywować.

- Na pewno nie, bo to będzie bardzo ważny mecz i dla nas, i dla Skry. Chcemy powalczyć o punkty. Mecz ze Skrą będzie takim sprawdzianem, w jakiej formie jesteśmy. Sam jestem tego ciekaw.

Myślisz, że będą wam pamiętać ten ćwierćfinał z tamtego roku i wyrzucenie ich z walki o medale?

- Dla mnie to już minęło, było fajnie, że wygraliśmy z nimi, a później zdobyliśmy mistrzostwo. Teraz jest nowy sezon i my musimy o tym zapomnieć. Może to ich boli, ale myślę, że raczej skupią się na tym, co jest teraz. Tak jak my.

W rundzie zasadniczej jeszcze w Bełchatowie nie wygraliście.

- No tak, ale znów mamy kilka zmian w drużynie, to nie są te same zespoły. Zrobimy wszystko, żeby teraz wygrać.

Przez ostatnie lata waszym meczom towarzyszyły dodatkowe emocje. Myślisz, że teraz będzie tak samo?

- Pewnie że tak. To bardzo mocny przeciwnik, fajna drużyna grająca na wysokim poziomie. Emocje będą z pewnością duże.