Sport.pl

Ignaczak nie zagra w LM i ze Skrą. Przez zabieg kolana

Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii, nie zagra przez kilka dni. Wszystko przez uraz kolana i zabieg, któremu poddał się podstawowy zawodnik mistrzów Polski.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Ignaczak nie zagrał już podczas sobotniego meczu Asseco Resovii z Transferem Bydgoszcz. Rzeszowianie wygrali 3:1, a Ignaczaka zastąpili do spółki Bułgar Nikołaj Penczew i Mateusz Masłowski, 16-letni wychowanek AKS-u Rzeszów. Obaj spisali się bez zarzutu. Pierwszy odpowiadał za przyjęcie zagrywek rywali, drugi za obronę. Kilka piłek w defensywie udało mu się zresztą "wyciągnąć", za co otrzymał spore brawa od rzeszowskiej publiczności.

- Krzysiek miał problemy z kolanem, dlatego zdecydowaliśmy się na zabieg. Czeka go kilka dni przerwy w treningach - wyjaśnił Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii. Wobec tych przeciążeniowych problemów pojawiły się ostatnio kłopoty z mięśniem czworogłowym. W klubie nikt nie chciał czekać na pogorszenie stanu zdrowia.

Wiadomo już, że Ignaczak nie zagra też w środę w Lidze Mistrzów przeciwko Jihostroj Ceske Budejovice. - Raczej nie zdąży też na mecz ze Skrą Bełchatów - wyjaśnia trener Kowal. Z bełchatowianami resoviacy zmierzą się w następną sobotę w ich hali. W obu spotkaniach Ignaczak zastąpi wspomniany wyżej duet. - Nikołaj [Penczew - przyp. red.] miał być zabezpieczeniem właśnie w przypadku kontuzji Krzyśka. Mógłby grać sam na libero, ale mamy młodego bardzo zdolnego chłopaka, który z nami trenuje na co dzień i radzi sobie znakomicie. To naturalny następca dla Igły, który za kilka lat powinien go zastąpić, jeśli będzie dostawał szansę na grę. Oczywiście dużo pracy jeszcze przed nim - chwalił Masłowskiego Kowal.



Więcej o: