Sport.pl

F. Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii: Wygramy tę grupę

- Zajmiemy spokojnie pierwsze miejsce. Wygramy grupę, a później będziemy myśleć, z kim będziemy grać - mówi Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii, po przegranym meczu w Lidze Mistrzów.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Resoviacy ulegli we własnej hali mistrzom Czarnogóry, Budvanskiej Rivijerze Budvie 2:3 i oddalili się od pierwszego miejsca w grupie C. Teraz muszą zwyciężyć we wszystkich spotkaniach do końca rozgrywek lub liczyć na potknięcie Budvy. A pierwsza pozycja może być kluczowa w losowaniu par play-offów.

Rozmowa z Fabianem Drzyzgą

Marcin Lew: Dość niespodziewanie zamiast spokojnej wygranej przytrafił wam się ciężki mecz, a do tego przegrany.

Fabian Drzyzga: - Zawiedliśmy, zagraliśmy słabe spotkanie. Nie wyszliśmy, moim zdaniem, na tyle skoncentrowani, by to spotkanie wygrać normalnie i spokojnie. Nie ujmuję oczywiście nic Budvanskiej, która super przyjmowała i w ataku w pierwszej akcji miała chyba z 70 procent skuteczności, ale to też było spowodowane naszą słabą zagrywką.

Co oprócz tej zagrywki było jeszcze kluczowe?

- Skupiłbym się właśnie na tej koncentracji. Jeśli byśmy wyszli na to spotkanie tak zmotywowani jak na mecz w Superpucharze czy w lidze, to byłoby tu miło, spokojnie i przyjemnie. Myślę, że musimy usiąść wspólnie i powiedzieć sobie kilka mocnych, męskich słów. I tyle.

Mamy taki wyrównany skład, że to, czy ktoś grał, czy nie grał we wcześniejszych meczach, a teraz wyszedł, to nie znaczy że my olewamy jakiegoś przeciwnika. Wręcz przeciwnie. Wychodzimy i mamy wygrać spotkanie do 10, 12 i 15.

Były jednak dobre momenty, mocne wejście w seta, przewaga, której nie oddaliście później. Ale zabrakło tego chyba w tie-breaku.

- Zabrakło tego od pierwszego seta. A później ciężko jest wrócić do gry, gdy rywal się rozkręca. Mieliśmy duże problemy z zatrzymaniem ich na bloku, dobrze przyjmowali, a ich rozgrywający nas gubił. Brawa dla nich, ale myślę, że najwięcej siedziało dziś w naszej głowie.

Mieliście w tym spotkaniu ten sam problem co od początku sezonu. Rywale obijali raz za razem wasz blok, wydawało się, że nie celują w boisko, tylko w wasze ręce.

- Zgadza się. Nasz blok, szczególnie potrójny, jest jak ser szwajcarski. Nad tym elementem będziemy pracować jeszcze więcej, bo jest bardzo ważny. Ale my na tę chwilę wykonujemy go bardzo nerwowo.

Skomplikowaliście sobie sytuację w grupie. By ją wygrać, trzeba będzie zwyciężyć w Czarnogórze.

- Na pewno tak, ale zajmiemy spokojnie pierwsze miejsce. Wygramy grupę, a później będziemy myśleć, z kim będziemy grać.



Więcej o:
Komentarze (3)
F. Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii: Wygramy tę grupę
Zaloguj się
  • dalkus1

    Oceniono 7 razy 5

    NO NIE WIEM - trzeba tak myśleć, ale zawsze i nie tylko mówić ale działać, jestem lekko zaniepokojony postawą całego zespołu i nie wiem czy trener nie myśli jeszcze o straconej szansie objęcia kadry ?? choć oficjalnie sam zrezygnował. A postawa niektórych gwiazd zaskakująco słaba

  • ga47

    0

    całkowicie zgadzam sie z Fabianem Drzyzgą,tę przegraną trzeba potraktować jako "wypadek przy pracy",podobnie jak przegrana z Jastrzębiem,myślę że gdyby pierwszy set został wygrany (złe decyzje zawodników na boisku,słabe rozegranie w pierwszej części seta), z pewnością byłoby zwycięstwo,wierzę w Resovię,chłopaki jestem z Wami i czekam na sukcesy,ale liczę sie równiez czasem z porazkami,pozdrawiam Aga.ps moje siatkarskie serce macie na własnośc :))

  • legolas9

    Oceniono 9 razy -1

    To jest kompromitacja. Tak to trzeba nazwać. Nie ma wymówek. Kompromitacja polskiej ligi. Żeby jakaś tam drużyna złożona z graczy podwórkowych wygrała i to jeszcze w takim stylu. To jest żenujące. Wina po stronie trenera, za bardzo zmienia te wyjściowe składy, zamiast skupić się na tym, który był najbardziej optymalny, ten z meczu z Paris Volley. Nie ma sensu przepowiadać przyszłości, bo za wcześnie na to, ale nie jest dobrze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX