Uraz Krzysztofa Ignaczaka niegroźny. Złamań nie ma

Pierwsze badania libero Asseco Resovii Krzysztofa Ignaczaka nie wykazały poważniejszych urazów. - Nie ma żadnych złamań, kręgosłup nie jest uszkodzony - mówi Maciej Pająk, team menedżer mistrzów Polski.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Przypomnijmy, że libero rzeszowian opuścił boisko w II secie sparingowego meczu z Jastrzębskim Węglem podczas prezentacji mistrzów Polski. Przy stanie 11:8 dla miejscowych wraz z Amerykaninem Paulem Lotmanem próbowali przyjąć zagrywkę rywali. Zderzyli się tak niefortunnie, że "Igła" upadł na boisko i długo się nie podnosił.

"Igłę" z boiska znieśli koledzy, a później pojawiły się nosze. Usztywniono kark Ignaczaka i odwieziono go na badania do szpitala. - Tomografia nie wykazała żadnego uszkodzenia kręgosłupa, żadnego złamania - informuje Maciej Pająk, team menedżer Asseco Resovii. - Najprawdopodobniej jest to nadszarpnięcie mięśni w barku spowodowane mocnym odchyleniem głowy po zderzeniu z Paulem. Miejmy nadzieję, że kolejne konsultacje potwierdzą pierwsze badania - dodaje.

Na razie nie wiadomo jak długo potrwa przerwa w treningach "Igły". Rozgrywki ligowe ruszą natomiast już za tydzień. Asseco Resovia w pierwszym meczu podejmie BBTS Bielsko-Biała.