Trener Asseco Resovii selekcjonerem polskiej kadry? Kowal: Podjąłbym rękawicę

Szkoleniowiec siatkarzy Asseco Resovii Andrzej Kowal może zastąpić na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski Włocha Andreę Anastasiego. Kandydaturę 42-letniego trenera mistrzów Polski rozważają bowiem działacze Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Decyzja zapadnie najprawdopodobniej w środę.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Kowal to jedyny kandydat z polskich szkoleniowców, który brany jest pod uwagę w kontekście prowadzenia reprezentacji Polski. 42-latek miałby zastąpić Andreę Anastasiego, do którego powoli wyczerpuje się cierpliwość działaczy Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Czarę goryczy przelała niedawna porażka w rozgrywanych w Polsce i Danii mistrzostwach Europy. Nasi siatkarze pod wodzą włoskiego szkoleniowca nie zdołali awansować do ćwierćfinału i w trzecim kolejnym, dużym turnieju nie wywalczyli medalu. Zaczęło się od nieudanych Igrzysk Olimpijskich w Londynie, gdzie Polacy przegrali ćwierćfinał z Rosją. Do tego doszedł braku awansu z grupy w Lidze Światowej. Teraz złudzeń na medal Polaków pozbawili Bułgarzy.

Opcja zatrudnienia Kowala jest jak najbardziej poważna. Tym bardziej że naszej kadrze odmówił już Rosjanin Władimir Alekno. Małe szanse na zatrudnienie mają też Francuz Philippe Blain czy Nowozelandczyk Hugh McCutcheon.

W odwodzie pozostaje więc obecny szkoleniowiec Asseco Resovii, który biało-czerwonych miałby prowadzić z jednym z zagranicznych trenerów. - O niczym nie wiem. Do plotek nie będę się odnosił. Anastasi może przecież w dalszym ciągu prowadzić kadrę - ucina spekulacje Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii, z którą w ostatnich dwóch latach dwukrotnie świętował mistrzostwo Polski.

Po chwili jednak dodaje, że gdyby pojawiła się propozycja pracy z kadrą, na pewno by się nad tym tematem poważnie zastanowił. - W życiu czasami dostaje się jedną szansę i jeżeli ją wykorzystasz, to jesteś wielki. Trzeba mieć odwagę, żeby takie sytuacje wykorzystywać. Gdyby taka propozycja się pojawiła, to jak najbardziej podjąłbym rękawicę - zaznacza Kowal.

Wymienia się dwóch kandydatów do współpracy z 42-letnim trenerem Asseco Resovii. To 66-letni Włoch Silvano Prandi i 59-letni Lubomir Travica. Z tym drugim Kowal zna się bardzo dobrze, bo Chorwat przez trzy sezony prowadził rzeszowski zespół, a jego asystentem był właśnie Polak.

W środę sprawa powinna się wyjaśnić. W tym dniu bowiem do Polski przylatuje Anastasi. - W tej chwili jesteśmy przed startem ligi, i to jest najważniejszy dla nas okres. Chcemy jak najlepiej przygotować się do sezonu i szczerze powiem, że poprosiłem chłopaków, aby temat kadry został zamknięty. Na ten moment jest to mało istotna rzecz i koncertujemy się na pracy w klubie - kończy Kowal.